Andris Piebalgs, unijny komisarz ds. energetyki, oświadczył, że "bardzo poważnie" przyjął wiadomość o odebraniu przez Rosję koncernowi Royal Dutch Shell uprawnień do realizacji projektu Sachalin-2.

W poniedziałek rosyjskie Ministerstwo Zasobów Naturalnych poinformowało, że anuluje ekologiczną ekspertyzę inwestycji, wartej 20 miliardów dolarów i kontrolowanej przez Shell. Moskwa tym samym może całkowicie wstrzymać inwestycję, narażając koncern na olbrzymie straty. -W momencie, gdy firma deklaruje inwestycje gigantycznych środków w energetyczne projekty, przewidywalność warunków, w jakich prowadzi się interesy, jest sprawą pierwszorzędnej wagi zarówno w Rosji, Unii Europejskiej, jak i w każdym innym kraju -stwierdził Piebalgs. Jednocześnie unijny urzędnik przyznał, że Kreml ma pełne prawo do kontroli prowadzonych na terenie Rosji inwestycji.

Obawy dotyczące działań Rosjan wobec projektu Sachalin-2 wyraziły również japońskie władze. Wśród udziałowców inwestycji znajdują się Mitsui i Mitsubishi, wiodące japońskie koncerny energetyczne. Gaz, który ma popłynąć w 2008 r. z Sachalina do Japonii, będzie stanowił 8 proc. zapotrzebowania tego kraju na surowiec.

Bloomberg