Indeks zaufania inwestorów i analityków do gospodarki niemieckiej spadł we wrześniu do -22,2 pkt, poziomu najniższego od stycznia 1999 r. - podał instytut ZEW. W sierpniu wynosił -5,6 pkt i ekonomiści spodziewali się dalszego spadku, ale tylko do około -8 pkt.
Gospodarka wyhamuje...
To kolejna oznaka, że gospodarkę naszych sąsiadów zza Odry, rozwijającą się w tym roku najszybciej od sześciu lat, już w najbliższych miesiącach czeka ponowne hamowanie. Na spadek oczekiwań co do jej możliwości wpływają podwyżki stóp procentowych przez Europejski Bank Centralny (od grudnia zeszłego roku dokonał czterech i zapowiadają się co najmniej dwie kolejne), a także wprowadzana z początkiem przyszłego roku podwyżka podatków. Rząd kanclerz Angeli Merkel podnosi podstawową stawkę VAT z 16 do 19 proc., co ochrzczono jako największą rewolucję podatkową w czasach powojennych. Ekonomiści spodziewają się, że ograniczy ona popyt wśród niemieckich gospodarstw domowych.
Niepokoi też wizja spowolnienia w Stanach Zjednoczonych, które są jednym z największych odbiorców niemieckich produktów. Ostatnio to głównie eksport ciągnął bowiem niemiecką gospodarkę.
- Myślę, że w przyszłym miesiącu indeks nastrojów znów spadnie, ale już nie tak bardzo - ocenił ekonomista ZEW Matthias Koehler.