Reklama

Pesymizm po niemiecku

Inwestorzy w Niemczech zupełnie tracą wiarę w możliwości swojej gospodarki. Wskaźnik ich oczekiwań znalazł się najniżej od ponad siedmiu lat

Publikacja: 20.09.2006 08:57

Indeks zaufania inwestorów i analityków do gospodarki niemieckiej spadł we wrześniu do -22,2 pkt, poziomu najniższego od stycznia 1999 r. - podał instytut ZEW. W sierpniu wynosił -5,6 pkt i ekonomiści spodziewali się dalszego spadku, ale tylko do około -8 pkt.

Gospodarka wyhamuje...

To kolejna oznaka, że gospodarkę naszych sąsiadów zza Odry, rozwijającą się w tym roku najszybciej od sześciu lat, już w najbliższych miesiącach czeka ponowne hamowanie. Na spadek oczekiwań co do jej możliwości wpływają podwyżki stóp procentowych przez Europejski Bank Centralny (od grudnia zeszłego roku dokonał czterech i zapowiadają się co najmniej dwie kolejne), a także wprowadzana z początkiem przyszłego roku podwyżka podatków. Rząd kanclerz Angeli Merkel podnosi podstawową stawkę VAT z 16 do 19 proc., co ochrzczono jako największą rewolucję podatkową w czasach powojennych. Ekonomiści spodziewają się, że ograniczy ona popyt wśród niemieckich gospodarstw domowych.

Niepokoi też wizja spowolnienia w Stanach Zjednoczonych, które są jednym z największych odbiorców niemieckich produktów. Ostatnio to głównie eksport ciągnął bowiem niemiecką gospodarkę.

- Myślę, że w przyszłym miesiącu indeks nastrojów znów spadnie, ale już nie tak bardzo - ocenił ekonomista ZEW Matthias Koehler.

Reklama
Reklama

... a może przyspieszy?

Obraz kondycji gospodarczej nie jest jednak klarowny. Wskazują na to optymistyczne prognozy przedstawione wczoraj przez instytut gospodarczy RWI. Przewiduje on, że w tym roku tempo wzrostu wyniesie 2,2 proc., czyli będzie wyraźnie wyższe od poprzednich szacunków (1,8 proc.), natomiast w przyszłym roku zwolni, lecz tylko do 1,7 proc. - najnowsza prognoza jest o 0,5 pkt proc. wyższa od poprzedniej. W poniedziałek szacunki wzrostu podniósł też inny instytut HWWA.

Wyższe prognozy są reakcją m.in. na spadek cen ropy naftowej, która kosztuje teraz ok. 63 USD za baryłkę, w porównaniu z 78,4 USD w lipcu. W związku z tym mniej jest obaw o wzrost inflacji i konsumentom może zostać więcej pieniędzy w kieszeni na wydatki.

Dobrą wróżbą są też znakomite nastroje wśród przedsiębiorców. Wskaźnik Ifo liczony przez instytut z Monachium wprawdzie spadł w sierpniu, lecz wciąż był bliski 15-letniego maksimum z lipca. Najbliższy raport na temat nastrojów w biznesie monachijski instytut opublikuje w przyszłym tygodniu.

Bloomberg, Reuters

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama