Reklama

RPP do końca 2006 nie zmieni stóp procentowych - analitycy

WARSZAWA, 20 września (Reuters) - Rada Polityki Pieniężnej (RPP) poczeka przynajmniej do pierwszego kwartału przyszłego roku, nim podniesie stopy procentowe w odpowiedzi na postępujące ożywienie gospodarcze, wynika z opublikowanej w środę ankiety Agencji Reutera.

Publikacja: 20.09.2006 16:18

Z 16 ankietowanych analityków wszyscy z wyjątkiem jednego uważają, że bank wstrzyma się z decyzją o podwyżce do końca tego roku, mimo coraz silniejszych sygnałów o silnym wzroście płac i narastaniu presji inflacyjnej ze względu na krótkotrwały efekt wywołany letnią suszą.

Ośmiu ankietowanych jest zdania, że bank centralny podniesie główną stopę procentową, znajdującą się obecnie na rekordowo niskim poziomie 4,0 procent w pierwszym kwartale 2007 roku. Jeden natomiast obstawia, że do podwyżki dojdzie w listopadzie tego roku. Pięciu innych sądzi, że Rada poczeka do drugiego lub trzeciego kwartału przyszłego roku, zaś dwóch jest zdania, że stopy utrzymają się na rekordowo niskim poziomie przez najbliższe 12 miesięcy.

"Jest coraz więcej argumentów za podwyżkami stóp" - powiedział Michał Chyczewski, ekonomista Banku BPH. "Sądząc po fundamentach gospodarczych RPP mogłaby działać szybciej, ale sądząc po ostatnich wypowiedziach jej członków, nie ma szans na uzyskanie większości dla takiej decyzji" - dodał.

Inflacja w Polsce przez wiele miesięcy była najniższa w Unii Europejskiej i dopiero w lipcu, za sprawą wzrostu cen żywności, spowodowanego wyjątkowo upalnym i suchym latem, przekroczyła jeden procent.

W sierpniu inflacja podskoczyła do 1,6 procent, ale oczekiwania dotyczące podwyżek stóp procentowych zostały schłodzone poprzez komentarze sugerujące, że zwolennicy mniej restrykcyjnej polityki monetarnej mają przewagę w liczącej 10 członków Radzie. "Jedynie trzech członków wydaje się opowiadać za podwyżką w tym roku i to raczej rozstrzyga sprawę" - powiedziała Marta Petka, ekonomistka z Raiffeisen Bank w Warszawie. "Naszym zdaniem, podwyżki nie będzie, dopóki w lutym Rada nie zapozna się z prognozą inflacyjną na pierwszy kwartał, która pokaże, że inflacja może wzrosnąć powyżej celu" - dodała.

Reklama
Reklama

Umiarkowani członkowie Rady bagatelizują skok cen żywności jako czynnik tymczasowy i wskazują, że wzrost płac jest wciąż wolniejszy niż wzrost wydajności, co powoduje, że nie przekłada się on na ceny detaliczne i ceny produkcji. Ich zdaniem, fakt, że bank nie obniżał stóp bardziej agresywnie na początku tego roku pozwala mu dłużej wstrzymywać się z podwyżkami. Tymczasem inne banki centralne podnoszą koszty pieniądza, obniżając popyt zewnętrzny na towary polskich eksporterów.

Piotr Chwiejczak z Banku Austria, jedyny analityk, który stawia na podwyżkę w tym roku, powiedział, że istnieje ryzyko, iż prognoza inflacyjna w przyszłym miesiącu i sygnały z rynku pracy zmienią reguły gry. "Dla mnie o wszystkim rozstrzygnie rynek pracy - Polacy masowo wyjeżdżają pracować do Europy Zachodniej i płace w kraju po prostu będą musiały rosnąć szybciej, by zachować konkurencyjność" - powiedział. "To zwiększy popyt i presję na ceny produkcji. W końcu Rada po prostu nie będzie miała wyboru" - dodał.

Patrick Graham

((Autor: Patrick Graham; Redagował: Tomasz Krzyżanowski; [email protected]; Reuters Serwis Polski, tel. 22 6539700, RM: [email protected]))

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama