Francuskie spółki Gaz de France (GdF) i Suez odpowiedziały Komisji Europejskiej na jej zastrzeżenia co do planu połączenia obu firm i zaproponowały ustępstwa.
Głównym z nich jest propozycja utworzenia w Belgii nowej konkurencyjnej wobec nich firmy, do której Gaz de France i Suez wniosłyby część swoich aktywów związanych z dystrybucją gazu ziemnego. Później ta jednostka zostałaby sprzedana.
Kontrolowany przez państwo francuskie Gaz de France obiecuje też sprzedać swój pakiet spółce Societe de Production Electrique, która jest drugim co do wielkości producentem prądu w Belgii.
Komisja Europejska obawia się, że planowana przez Francuzów fuzja, zainspirowana przez tamtejszy rząd, ograniczy konkurencję na rynku belgijskim, gdzie Suez kontroluje Electrabel (udziałowiec elektrowni w Połańcu), operatora gazociągu Fluxys oraz firmę Distrigaz, handlującą gazem. Rząd Belgii proponowane ustępstwa uznał za niewystarczające.
Fuzja GdF i Suezu napotyka też na trudności we Francji. O jej losie parlament ma zdecydować 3 października. Państwo ma 80 proc. GdF, a po połączeniu tej firmy z Suezem jego udział spadnie do 34,5 proc. Na to potrzebna jest zgoda parlamentu.