Reklama

Ropa poniżej 60 dolarów, wyparowały miliardy

Publikacja: 26.09.2006 08:46

W poniedziałek cieszyli się konsumenci, ale właściciele akcji firm naftowych

nie mieli powodów do zadowolenia, bo kursy spadały

Ceny benzyny w USA lecą w dół w zawrotnym tempie. Może to stanowić pozytywny impuls dla słabnącej gospodarki. Taniejąca ropa spędza jednak sen z oczu inwestorom, którzy postawili w ostatnich miesiącach na akcje spółek naftowych.

Spada popyt

W poniedziałek ropa na nowojorskim NYMEX zeszła, po raz pierwszy od sześciu miesięcy, poniżej progu 60 dolarów za baryłkę. Bezpośrednim powodem spadków cen surowca było wyraźne osłabienie napięcia w konflikcie irańskim oraz otrzymanie przez BP PLC zezwolenia na ponowne otwarcie kluczowego rurociągu z Zatoki Prudhoe na Alasce. Uspokoiło to obawy przed ograniczeniami w podaży surowca. Globalne rynki reagują na spadek popytu na ropę, przede wszystkim w Stanach Zjednoczonych.

Reklama
Reklama

Taniej na stacjach

Zmiany na rynku ropy widać także w dystrybucji detalicznej. W ciągu minionych dwóch tygodni benzyna staniała w USA o prawie 10 procent, czyli o 24 centy na galonie (3,78 l) - wynika z danych Lundberg Survey, który zbiera dane z 7 tys. stacji benzynowych w USA. Za galon najpopularniejszej benzyny bezołowiowej trzeba było zapłacić 2,42 USD, czyli niecałe 2 złote za litr. Według prowadzącej badania Trilby Lundberg ceny benzyny spadają już przez sześć tygodni i obniżyły się w tym czasie o 66 centów na galonie. Niższe ceny surowców energetycznych osłabiają obawy o wzrost inflacji w USA. Mogą też pomóc zwalniającej amerykańskiej gospodarce w zamortyzowaniu skutków załamania koniunktury na rynku nieruchomości. Nie zmienia to faktu, że rynki coraz bardziej obawiają się recesji.

Straty funduszy

Niewykluczone więc, że Rezerwa Federalna podczas kolejnych posiedzeń będzie rozmawiać nie o kolejnych podwyżkach stóp, ale o ich obniżaniu, aby zapewnić największej gospodarce świata "miękkie lądowanie".

Spadające ceny ropy oznaczają jednak poważne kłopoty dla wielkich firm naftowych, takich jak Conoco Phillips oraz Exxon Mobil, które muszą liczyć siź z niższymi zyskami. Bloomberg już oszacował straty amerykańskich funduszy inwestycyjnych, które w okresie wzrostu cen zwiększyły swoje udziały w spółkach naftowych na 4,5 miliarda dolarów.

(Nowy Jork)

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama