W październiku powinna rozpocząć się prywatyzacja Zakładów Przemysłu Odzieżowego Warmia. Kupnem przedsiębiorstwa państwowego zajmującego się szyciem odzieży wierzchniej (płaszcze, kurtki) zainteresowany jest Bytom, specjalizujący się w produkcji garniturów. Jerzy Szczepanik, dyrektor Wydziału Skarbu Państwa i Przekształceń Własnościowych Warmińsko-Mazurskiego Urzędu Wojewódzkiego, potwierdził otrzymanie oferty od giełdowej spółki.

- Oferta jest atrakcyjna. Na tym etapie spełnia nasze oczekiwania. Daje to podstawę do rozpoczęcia prywatyzacji - mówi J. Szczepanik. - To dla nas dobra informacja - komentuje Tomasz Sarapata, prezes Bytomia i jednocześnie jego wiodący akcjonariusz (ma 6,3 proc. kapitału).

Urząd będzie teraz musiał wybrać firmę, która zaproponuje ścieżkę prywatyzacyjną oraz wyceni Warmię. - Konieczne będzie również sprawdzenie wiarygodności finansowej inwestora - dodaje dyrektor J. Szczepanik. Z kolei giełdowa spółka uzyska prawo wglądu do dokumentacji finansowej Warmii i dokonania własnej analizy jej sytuacji ekonomicznej. Wszystkie te działania mogą potrwać nawet kilka miesięcy. Dlatego negocjacje dotyczące ustalenia warunków sprzedaży firmy z Kętrzyna (w tym uzgodnienie ceny) zaczną się zapewne dopiero na początku przyszłego roku.

Bytom w ofercie przejęcia Warmii deklaruje chęć dofinansowania przedsiębiorstwa 10 mln zł w ciągu pięciu lat. Pieniądze byłyby przeznaczone głównie na zakup materiałów i surowców niezbędnych do produkcji okryć wierzchnich pod własną marką. Giełdowa spółka zapewnia, że w Warmii nie będzie redukcji zatrudnienia (teraz pracuje tam około 1200 osób). Przedsiębiorstwo państwowe działa na progu rentowności. W tym roku planuje uzyskanie około 40 mln zł przychodów i wypracowanie niewielkiego zysku.