Giełdy nowojorskie po poniedziałkowym wzroście notowań zaczęły wtorkowe sesje od niewielkich spadków indeksów. Nastroje zmieniły się po ogłoszeniu informacji o nastrojach konsumentów. Dzięki m.in. spadkowi cen benzyny Amerykanie mają się pod tym względem lepiej, niż prognozowano, co zachęciło graczy do kupna akcji.

Inwestorów w Europie, podobnie jak wcześniej w Nowym Jorku, olśnił Richard Fisher, szef oddziału Rezerwy Federalnej w Dallas. Wystarczyły dwa magiczne słowa: zdrowa i silna. Właśnie tak określił kondycję gospodarki amerykańskiej w poniedziałek. Zmobilizowało to graczy do zakupów akcji. Po raz pierwszy od trzech dni indeksy szły w górę. Przed godz. 14.00 wskaźnik Dow Jones Stoxx 600 zyskiwał 1 proc., a na plusie były wszystkie rynki zachodnioeuropejskie. Później było jeszcze lepiej. Drożały fińska Nokia, największy na świecie producent telefonów komórkowych, oraz STMicroelectronics, europejski lider wśród wytwórców mikroprocesorów. Na giełdzie w Madrycie ton nadawała Endesa, spółka energetyczna. Cenę jej akcji wywindowała budowlana Acciona, która kupiła w poniedziałek 10-proc. pakiet, płacąc więcej, niż oferuje niemiecki E. ON, który chce przejąć hiszpańską firmę. Droższe metale poprawiły notowania firm z branży, jak Rio Tinto czy BHP Billiton. Największemu w Szwajcarii ubezpieczycielowi Zurich Financial sprzyjały pogłoski o zainteresowaniu tą firmą takich potentatów, jak American International Group (AIG) oraz niemiecki Allianz. Akcje Scanii potaniały o 5,8 proc.

po wypowiedzi szefa Volkswagena, jej udziałowca, iż Man powinien zrezygnować z wrogiego przejęcia Scanii.

Indeks Morgana Stanleya dla regionu Azji i Pacyfiku stracił 0,4 proc. W Tokio gracze mieli zbyt mało informacji o planach nowego premiera, a w Hongkongu obawiano się dużej podaży akcji w związku z przygotowywaną ofertą chińskiego Industrial and Commercial Bank of China o wartości około 20 miliardów amerykańskich dolarów.