Cena aluminium od połowy czerwca oscyluje wokół poziomu 2500 USD za tonę i nic nie zapowiada jakiejś drastycznej zmiany tej sytuacji przynajmniej w najbliższej przyszłości.

Z jednej strony bowiem jesteśmy świadkami znacznej przeceny aluminy, podstawowego surowca do wyrobu aluminium. Z drugiej zaś - dobra koniunktura gospodarcza na świecie i brak sygnałów jej załamania, zwłaszcza przy taniejącej ropie naftowej, zapowiadają utrzymywanie się dużego popytu na aluminium. Niezmieniona podaż i spadek zapotrzebowania spowodowany wakacyjnymi przerwami w fabrykach na północnej półkuli poskutkowały zwiększeniem o 0,6 proc. zapasów aluminium monitorowanych przez londyńską giełdę. W sierpniu zapasy te wynosiły 1,61 mln ton w porównaniu z 1,6 mln w lipcu i 1,91 mln ton w sierpniu 2005 r. Akcje spółki Aluminum Corp. of China, drugiego pod względem wielkości producenta aluminy na świecie, spadły wczoraj do poziomu najniższego od 10 miesięcy. Przyczyną było obniżenie przez tę spółkę ceny aluminy aż o 22 proc. W dodatku była to już trzecia obniżka ceny tego surowca od początku sierpnia. W rezultacie alumina jest tańsza już o jedną trzecią niż przed dwoma miesiącami i 53 proc. tańsza niż w marcu br.

Wczoraj po południu za tonę aluminium w kontraktach trzymiesięcznych płacono na Londyńskiej Giełdzie Metali 2533 USD, o 15 USD więcej niż na poniedziałkowym zamknięciu. W miniony wtorek na zamknięciu sesji aluminium kosztowało w Londynie 2453 USD za tonę.