Niecały procent stracił wczoraj kurs akcji TVN. Spadł do 104,6 zł, podczas gdy rynek urósł o 0,36 proc., a indeks WIG20, w skład którego wchodzą papiery stacji, zwyżkował o 0,63 proc.

Czy notowaniom TVN mogła zaszkodzić publikacja "Naszego Dziennika"? Gazeta doniosła w sobotę, że Zygmunt Wrzodak (poseł Ruchu Ludowo-Narodowego) złożył w prokuraturze doniesienie na TVN. Zgodnie z nim, przy emisji obligacji stacji (1 mld zł) popełniono przestępstwo: dzięki właścicielom ukryto fakt, że telewizja była zadłużona. Z. Wrzodak posłużył się jako dowodem analizą Jarosława Supłacza, znanego z kontrowersyjnych publikacji o firmach wchodzących na giełdę. Zawiadomił też ministra sprawiedliwości i Krajową Radę Radiofonii i Telewizji.

Analitycy nie doszukali się winy TVN. - Inwestorów może zaniepokoić to, że TVN stał się celem ataków, prawdopodobnie w odpowiedzi na program ujawniający negocjacje posłów PiS-u i Samoobrony (tzw. afera taśmowa - red.). Pytanie, czy będą kolejne rewelacje o działaniach i historii TVN-u oraz jego akcjonariuszy czy dziennikarzy - mówił PAP Andrzej Szymański z Domu Maklerskiego BZ WBK. - Trzeba natomiast pamiętać, że TVN nie zawdzięcza wysokiej oglądalności temu, że ma Morozowskiego (jeden z autorów materiału o taśmach demaskujących PiS - red.), tylko programom takim jak "Niania", "Taniec z Gwiazdami" - skomentował Włodzimierz Giller, analityk DB Securities. Według niego, tzw. afera Rywina opisana przez "Gazetę Wyborczą" zaszkodziła jej wydawcy, czyli giełdowej Agorze. Ocenił jednak, że profil polityczny mającej bawić TVN nie jest tak widoczny, jak w przypadku opiniotwórczego dziennika. Nie spodziewa się spadku oglądalności programów grupy.

PAP