Gracze w Nowym Jorku lawirowali między przemysłem a budownictwem. Na początku sesji niewiele z tego wynikało i zmiany indeksów były niewielkie. Firmy przemysłowe we wrześniu radziły sobie gorzej niż przewidywali ekonomiści, natomiast wydatki na budownictwo w sierpniu, nieoczekiwanie dla specjalistów, wzrosły. Przed rozpoczęciem notowań na giełdach nowojorskich taniały akcje sieci handlu detalicznego Wal-Mart, która w minionym miesiącu miała sprzedaż w dolnym przedziale prognozy. Komputerowy Apple spadał po gorszej rekomendacji Citigroup Investment Research. Europa kilka godzin grała pod fuzje i przejęcia, a zyskiwały na tym m.in. firmy użyteczności publicznej. Sprawiła to spółka 3i Group, która z grupą inwestorów za 4,13 miliarda dolarów chce przejąć firmę wodociągową AWG. Akcjom British Airways pomogła publikacja gazety "The Times" o przygotowywanej ofercie jej kupna. Niedawno BA, trzeci europejski przewoźnik powietrzny, informował o 2,9 miliarda funtów deficytu w funduszu emerytalnym. Spółkom oferującym hazard w sieci zaszkodził amerykański Kongres, który zakazał bankom i emitentom kart kredytowych pośrednictwa w transferowaniu pieniędzy do kasyn ulokowanych poza granicami USA. Akcje takich spółek jak PartyGaming i Sportingbet straciły prawie 60 proc. Portfele posiadaczy akcji Telekom Austria schudły o ponad 7 proc., gdyż gracze obawiają się, że socjaldemokraci po wygranych wyborach, tak jak zapowiadali w kampanii, wstrzymają dalszą sprzedaż państwowych aktywów. Akcje spółek telekomunikacyjnych, na których sporo można było zarobić we wrześniu, wczoraj były największym obciążeniem dla wskaźnika Dow Jones Stoxx 600. Regionalny indeks Morgana Stanleya dla Azji i Pacyfiku zyskał w poniedziałek 0,6 proc. W górę szły wskaźniki wszystkich dziesięciu branż. Sprawiły to zaskakujące, najlepsze od dwóch lat, nastroje menedżerów czołowych japońskich firm przemysłowych. Poprawiła się koniunktura na zdecydowanej większości rynków. Giełdy chińskie mają święto.