Reklama

Kto i co dostanie w energetyce

Związki zawodowe z sektora energetycznego obawiają się, że stracą na konsolidacji, która nastąpi w branży. Nie są o niczym informowane i przewidują najgorsze

Publikacja: 04.10.2006 08:46

Związkowcy ze spółek energetycznych, które będą się wkrótce konsolidować, boją się o swoją przyszłość. Między innymi dlatego, że nie wiadomo, co stanie się z układami zbiorowymi, które podpisali z dotychczasowymi pracodawcami. W niektórych firmach mają np. zagwarantowane zatrudnienie na wiele lat. Według prawa pracy, przy przejmowaniu części zakładu nowy pracodawca nie może przez rok wypowiedzieć wcześniej ustalonych warunków. Później jednak warunki umów z pracownikami mogą zostać zmienione.

Nie wiadomo też, na jakich dokładnie zasadach energetycy dostaną należne im udziały w przedsiębiorstwach.

- W marcu związki podpisały w ramach zespołu trójstronnego porozumienie z rządem. Dostaliśmy zapewnienie, że kolejne decyzje będą z nami konsultowane i że pracownicy otrzymają 15-procentowe pakiety udziałów w konsolidowanych spółkach. Ku naszemu zaskoczeniu przyjęto nowe przepisy o komercjalizacji. Teraz już nie wiemy, czy dostaniemy akcje, czy pieniądze, oraz w jaki sposób to się odbędzie. Nie jesteśmy o niczym informowa-ni - mówi Roman Michalski, szef Związku Zawodowego Pracowników Ruchu Ciągłego ZEDO.

Kto dostanie akcje

Wszyscy pracownicy energetyki, z którymi rozmawiał "Parkiet", chcieliby dostać udziały w swoich spółkach, a nie pieniądze. Z najnowszych informacji z resortu gospodarki wynika, że rząd właśnie tak chce to rozwiązać. Ominięcie wypłaty rekompensat będzie możliwe dzięki utworzeniu nowych spółek celowych. Tyle że energetycy mają otrzymać akcje spółek "parterowych", a nie skonsolidowanych grup. Nie dostali, jak dotąd, żadnej gwarancji, że w przyszłości skonsolidowane spółki odkupią od nich akcje. Będą mogli domagać się konwersji swoich udziałów na akcje skonsolidowanych grup, ale nie wiadomo, według jakiego przelicznika.

Reklama
Reklama

Rząd stara się uspokoić nastroje związkowców. - Mechanizm konwertowania akcji spó-łek "parterowych" na akcje spółki matki zostanie opracowany przez MSP we współpracy z Grupami. Nie wyobrażam sobie jednak sytuacji, w której pracownicy, którzy dostali już swoje udziały, zostaną z bezwartościowymi papierami w ręku. Chciałbym uspokoić wszystkich, że pracownicy konsolidowanych spółek nie będą w jakikolwiek sposób pokrzywdzeni - wyjaśnia Tomasz Wilczak, odpowiedzialny za energetykę wiceszef resortu gospodarki.

Parasol tylko dla spółek?

Trzy mniejsze grupy energetyczne będą łączyć się pod tzw. spółkami parasolowymi, nazywanymi roboczo Grupą Południe, Centrum i Północ. Ich akcjonariuszami będą początkowo Skarb Państwa i przedsiębiorstwa energetyczne z jego 100-proc. udziałem. Taki układ właścicielski pozwoli nie wypłacać pracownikom rekompensat za należne im udziały. Kapitały Grup będą wynosić początkowo po 500 tysięcy złotych. Później będą podwyższane i obejmowane w zamian za udziały w konsolidowanych firmach. Każda spółka wniesie do grupy 85 proc. swojego majątku. Pozostałe 15 proc. zostanie przeznaczone na zaspokojenie roszczeń pracowniczych. Jednak związkowcy już teraz obawiają się, że przy takich przekształceniach ich akcje pracownicze będą niewiele warte.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama