Polskie Stronnictwo Ludowe zdecydowało, że nie poprze teraz wniosku o samorozwiązanie Sejmu. Partia chce rozpocząć negocjacje prowadzące do stworzenia koalicji większościowej. - Proponujemy 90-dniowy pakt dobrej woli na czas wyborów samorządowych oraz uchwalenie budżetu i przepisów pozwalających skutecznie zagospodarować środki unijne - powiedział wczoraj prezes ludowców Waldemar Pawlak. - Jeżeli w tym okresie nie powstanie koalicja, to konieczne będą przedterminowe wybory - dodał. Lider stronnictwa nie chciał powiedzieć, czy rozważa formalną koalicję z PiS.

Na to właśnie liczy rządząca partia. - Myślę, że propozycja PSL jest dobrym krokiem w kierunku utworzenia stabilnej większości w Sejmie, która działałaby przez trzy lata - przyznał Marek Kuchciński, szef klubu PiS. Jego zdaniem, negocjacje z PSL potrwać mogą do najbliższego posiedzenia Sejmu 10 października. Politycy nie zdradzają, o czym będą rozmawiać.

Inwestorzy ocenili wczoraj, że prawdopodobieństwo przedterminowych wyborów zmalało. Złoty wzmocnił się względem euro o 25 gr. Nie brakuje jednak opinii, że aprecjacja miała podłoże techniczne. - Inwestorzy zakładali wcześniej, że kryzys polityczny spowoduje przekroczenie poziomu 3,99-4,00 złotego za euro. Nie udało się, wielu nie wytrzymało i zaczęła się sprzedaż - przyznaje Tomasz Chmielarski, diler walutowy BRE Banku.

Reuters