We wtorek najstarszy amerykański indeks akcji - średnia przemysłowa Dow Jones Industrial Average - pobił rekord wszech czasów, osiągając na zamknięciu wartość 11727,34 pkt. Poprzedni pochodził z połowy stycznia 2000 r. i wynosił 11722,98 pkt. Dla rynku amerykańskiego fakt ten nie tylko potwierdza utrzymującą się hossę, ale ma też znaczenie symboliczne - oznacza, że wreszcie udało się odrobić straty powstałe w wyniku "wielkiej bessy" z lat 2000-2002 r. Innymi słowy, nie można już mówić, że zwyżka trwająca od przełomu lat 2002 i 2003 jest jedynie odbiciem po jednej z największych w historii przecen.
Podobny rekord nie padł co prawda w przypadku innego popularnego amerykańskiego indeksu - S&P 500 - ale i tak wskaźnik ten znajduje się blisko ponadpięcioletniego maksimum. Zostało ono ustanowione już w ubiegłym tygodniu na poziomie 1339 pkt.
Nie wszystkie spółki na plusie
Rekord Dow Jonesa nie oznacza, że cieszyć się mogą wszyscy inwestorzy, którzy pechowo kupili akcje na szczycie hossy w styczniu 2000 r. Straty odrobiła tylko część z nich. Jak widać w tabeli, poziom sprzed ponad sześciu lat zdołały przekroczyć notowania jedynie dwunastu z trzydziestu spółek wchodzących w skład indeksu. To oznacza, że aż 60 proc. największych amerykańskich firm kosztuje wciąż mniej niż w styczniu 2000 r. Wśród nich znajdują się tacy giganci, jak koncern motoryzacyjny General Motors, tuzy sektora informatycznego Microsoft, IBM i Intel, czy też General Electric. Nie przez przypadek w czołówce spółek o największej stopie zwrotu znalazła się za to Altria Group - potentat rynku używek (właściciel marki papierosów Marlboro) i artykułów spożywczych. Wysoka pozycja tej spółki w rankingu wynika z tego, że jej kurs znacznie mniej ucierpiał w czasie ostatniej bessy niż np. notowania sektora technologicznego. Branża spożywcza jest bowiem mniej narażona na wahania koniunktury gospodarczej.
O tym, że rynek amerykański jako całość nie może się jeszcze pochwalić powrotem do poziomu sprzed ostatniej bessy, świadczy zresztą fakt, że grupujący głównie spółki nowych technologii indeks Nasdaq Composite musiałby więcej niż podwoić obecną wartość, by ustanowić historyczny rekord.