Jakie perspektywy kreślą się przed rynkiem budownictwa obiektów ochrony środowiska? Co czeka w najbliższych latach firmy na nim działające?
Moim zdaniem, w najbliższych latach motorem napędowym branży budowlanej będą dwa segmenty. Jeden z nich to budownictwo drogowe czy szerzej - infrastrukturalne, a drugi - właśnie dynamicznie rozwijający się sektor ochrony środowiska.
Na razie nie widać jednak jeszcze tego boomu w tym drugim segmencie...
To prawda. Liczyliśmy, że zdecydowane ożywienie w inwestycjach w tym segmencie będzie miało miejsce już w I i II kwartałach tego roku. Jednak wysyp przetargów miał miejsce dopiero pod koniec pierwszego półrocza. Mimo to nie narzekamy. Dzisiaj Hydrobudowa Śląsk, jako grupa (katowicka spółka jest częścią grupy kapitałowej PBG - red.), uczestniczy jako oferent w przetargach, których łączna wartość zbliża się do miliarda złotych. A cały czas ogłaszane są kolejne konkursy ofert, i to dotyczące coraz większych zadań. Dotychczas większość stanowią przetargi dotyczące budowy kanalizacji i wodociągów, ale ruszają już też postępowania związane z inwestycjami w oczyszczalnie ścieków. Oczywiście, tych największych obiektów, takich jak Czajka (warszawska oczyszczalnia, która ma przerabiać ścieki z 3/4 stolicy; jej rozbudowa pochłonie ponad 250 mln euro - red.), ma powstać jeszcze około dwóch-trzech, jednak będzie budowana jeszcze bardzo duża liczba oczyszczalni w mniejszych miastach - o przerobie do 20 tys. m3/dobę, czyli takich, których koszt wyniesie około 25-30 mln euro.
Jaką łączną wartość mogą mieć zamówienia, które zostaną udzielone w tym roku, a jak wartość tego rynku będzie się kształtować w kolejnych latach?