Prace Polskiej Izby Ubezpieczeń nad kodeksem dotyczącym ładu korporacyjnego mają się ku końcowi. - W ciągu miesiąca projekt powinien trafić na obrady zarządu izby - mówi Tomasz Mintoft-Czyż, prezes PIU.

Kodeks nie będzie raczej dotyczył wewnętrznych spraw ubezpieczycieli. Określać ma relacje towarzystw ubezpieczeniowych m.in. z klientami i agentami. - Ubezpieczyciele nie mają zbyt dobrej opinii. Odpowiedzialni za to są również pośrednicy. Gdy się komuś sprzedaje polisę z funduszem inwestycyjnym, to trzeba informować, że jest to inwestycja na kilka lat. Trzeba szczegółowo wyjaśniać klientowi, jakie czynniki ryzyka są wyłączone z polis - mówi Bogusław Sosnowski, prezes FinLife TUnŻ i szef zespołu ds. Corporate Governance w PIU. - Kodeks mógłby zmienić postępowanie agentów wobec ubezpieczonych - uważa B. Sosnowski.

Prace nad kodeksem trwały około roku. - Było kilka problemów, m.in. różne formy prawne towarzystw - spółki akcyjne i towarzystwa ubezpieczeń wzajemnych. - wyjaśnia B. Sosnowski. - Poza tym, opracowując zapisy, nie chcieliśmy wchodzić w kompetencje właścicieli towarzystw - dodaje.

Gdy swój kodeks etyki ogłaszała Polska Izba Pośredników Ubezpieczeniowych i Finansowych, zdecydowała, że nad przestrzeganiem zapisów będzie czuwać grupa niezależnych ekspertów. - Chcemy zrobić coś podobnego - mówi Bogusław Sosnowski. - Prawdopodobnie powołamy specjalną komisję w ramach PIU. Chcemy, by było to coś w rodzaju arbitrażu - dodaje.

Kodeks, po przejściu przez zarząd PIU, zostanie rozesłany do towarzystw ubezpieczeniowych. - Jeśli ubezpieczyciele nie wyrażą sprzeciwu, kodeks zostanie przyjęty na walnym zgromadzeniu PIU.