Papiery Kopeksu, spółki z zaplecza górniczego, poszybowały w piątek w górę o ponad 32,5 proc., do 26,84 zł. Wzrost ma prawdopodobnie podłoże spekulacyjne. Z drugiej strony, w długim terminie fundamentalne perspektywy firmy wyglądają co najmniej dobrze.
Katowicka spółka poinformowała w ostatnim czasie o kilku kontraktach. Najbardziej znaczącym było wygranie przetargu na prace w Rumunii o wartości prawie 8 mln euro. Dodatkowo na rynku bułgarskim i niemieckim spółka otrzymała zlecenia za 2 mln euro.
Aktualnie zarządy Kopeksu oraz Zabrzańskich Zakładów Mechanicznych (ZZM to większościowy akcjonariusz katowickiej firmy) znajdują się w Indonezji, gdzie negocjują kolejny kontrakt. - Ten rynek jest bardzo obiecujący. Rozmowy trwają już tydzień. Mam nadzieję, że wrócimy do Polski z dobrymi wiadomościami - twierdzi Marek Kostempski, prezes ZZM. Nie chciał zdradzić wartości potencjalnej umowy. Jeżeli zlecenie zostanie zdobyte, to wykonywałyby je obie firmy.
Jak wynika z naszych informacji, Kopex w tym roku zamierza też zdobyć znaczący kontrakt na rynku chińskim. Liczy, że na początku przyszłego roku będzie dostarczać już drugi kompleks ścianowy do argentyńskiej kopalni Rio Turbio (spółka pracowała już dla niej pod koniec 2005 roku). Każda z umów może mieć wartość kilkudziesięciu milionów euro.
Prawdopodobnie jeszcze w tym roku firma zaoferuje akcje swojemu inwestorowi strategicznemu oraz wybranym podmiotom finansowym. Znane są już wstępne proporcje podziału oferty: 2/3 papierów trafi do ZZM (teraz mają ponad 65 proc. akcji katowickiej firmy), reszta - do instytucji finansowych.