Dzisiaj na giełdzie zadebiutują akcje Asseco Slovakia. To pierwsza słowacka spółka, której papiery trafią na GPW. Nasz parkiet będzie jedynym rynkiem, na którym będzie można handlować walorami firmy.
W niedawnej ofercie publicznej informatyczna spółka sprzedała polskim inwestorom 360 tys. akcji. Cena emisyjna wynosiła 250 zł. Oferta, której wartość sięgała 90 mln zł, cieszyła się bardzo dużym powodzeniem. Zapisy w transzy drobnych inwestorów (pula liczyła 72 tys. papierów) zostały zredukowane o ponad 90 proc. "Nowe" akcje stanowią 22 proc. podwyższonego kapitału Asseco Slovakia.
Przedstawiciele Asseco Slovakia dość oględnie wypowiadali się wczoraj na temat kursu, po jakim mogą zadebiutować akcje spółki. - Biorąc pod uwagę duże zainteresowanie walorami Asseco Slovakia podczas oferty publicznej, spodziewam się dobrego debiutu giełdowego. Myślę, że cena akcji będzie satysfakcjonująca - powiedział Josef Klein, prezes firmy. Nie rozwinął tematu. Równie chłodno na temat spodziewanego kursu na otwarciu wypowiadali się zarządzający. - Liczę na co najmniej kilkunastoprocentowy zysk - powiedział jeden z nich. Wolał pozostać anonimowy, bo, jak przyznał, kupił "pewien" pakiet akcji Asseco Slovakia.
Spółka ze stajni Asseco Poland (firma kontroluje 41,6 proc. podwyższonego kapitału debiutanta) sięgnęła do kieszeni polskich inwestorów, żeby sfinansować ambitny plan budowy grupy kapitałowej. Chce umocnić pozycję na słowackim rynku IT i zbudować czeskie ramię grupy Asseco - Asseco Czechy. Dzisiejszy debiutant planuje kupno dwóch słowackich producentów oprogramowania. W Czechach ma na celowniku 2-3 podmioty. Do tworzonej w tym kraju grupy dołączy również PVT, które obecnie należy do Prokomu (jest udziałowcem Asseco Poland).
W 2005 r. Asseco Slovakia miało ok. 80 mln zł przychodów i zarobiło ok. 11 mln zł.