Reklama

Przyszły rok będzie przełomowy pod względem przejęć

Rozmowa z Wojciechem Rybką, prezesem i największym akcjonariuszem Drozapolu-Profilu, bydgoskiej spółki handlującej wyrobami hutniczymi

Publikacja: 11.10.2006 08:02

Inwestorzy długo czekali na wiadomości w sprawie zakupu przez Drozapol 33 proc. udziałów w Cynk-Malu. Słyszeli już o dwóch datach granicznych: czerwcu i wrześniu. Jednak negocjacje zostały przedłużone do 31 stycznia przyszłego roku. Jak wytłumaczy Pan rynkowi opóźnienie?

Cynk-Mal jest naszym najbardziej zaawansowanym projektem. W ostatnich dniach września pojawiła się nowa, ciekawa koncepcja współpracy, która wymaga dodatkowych analiz i rozmów. Jako podmiot mający wejść do przyszłej grupy kapitałowej, Cynk-Mal powinien to i owo zmienić, dostosować do wymogów rynku kapitałowego, zasad korporacyjnych, a zwłaszcza międzynarodowych standardów rachunkowości. Partner musi też nas przekonać do swojej wyceny i planowanych inwestycji.

Myślę, że w ciągu dwóch, trzech miesięcy będziemy w stanie określić opłacalność tej transakcji i ocenić zmiany. Jeśli zakup nie da nam gwarancji wzrostu wartości spółki i grupy kapitałowej oraz odpowiedniej stopy zwrotu dla akcjonariuszy, nie będziemy za wszelką cenę go realizować.

Co konkretnie kryje się pod dość ogólnym sformułowaniem, że udziałowcy Cynk-Malu zaproponowali nową koncepcję powiązań kapitałowych z Drozapolem?

Nie jestem upoważniony, żeby ujawniać szczegóły. Sam fakt, że strony nie zakończyły rozmów, dobrze rokuje. Pośpiech nie jest wskazany w tej dziedzinie. Poinformujemy rynek, gdy tylko uzgodnimy warunki.

Reklama
Reklama

Mam nadzieję, że akcjonariusze podejdą do tego ze zrozumieniem i cierpliwością. Ci, którzy nam dotychczas zaufali, nie mają chyba powodu do zmartwień.

Drozapol nie osiągnąłby rekordowych wyników, gdyby nie olbrzymi popyt na wyroby hutnicze. Jak długo, Pana zdaniem, może jeszcze potrwać dobra koniunktura?

Opierając się na własnym doświadczeniu oraz opiniach analityków i specjalistów z branży, mogę powiedzieć, że koniunktura w branży potrwa wiele lat. Przemysł, handel, usługi, budownictwo, infrastruktura gminna, ochrona środowiska, rozwój małych i średnich firm - napędzają kolejne fale popytu. Dzięki możliwości korzystania z pieniędzy unijnych, proces rozwoju i dostosowywania Polski do krajów wysoko rozwiniętych będzie przebiegał szybko i wymagał wielu inwestycji. To będzie sprzyjało takim firmom jak nasza.

Czy można już przewidzieć, jak pod względem wyników będzie wyglądać ostatni kwartał bieżącego roku?

Czwarty kwartał dopiero się zaczął. Na razie nie widzimy oznak osłabienia koniunktury. Mamy pełny portfel zamówień, coraz większą liczbę klientów.

Oczywiście, sezonowe korekty są czymś normalnym w każdej branży. Jestem jednak pewien, że IV kwartał tego roku będzie dużo lepszy w porównaniu z 2005 r. (spółka miała wtedy 18,4 mln zł przychodów i 51 tys. zł zysku netto - przyp. red.).

Reklama
Reklama

Jak wygląda otoczenie rynkowe, w którym działa Drozapol? Zapewne wiele firm chce skorzystać z dobrej koniunktury i w branży panuje spora konkurencja?

Drozapol stał się ogólnopolskim dystrybutorem, zatem naszym otoczeniem jest teren całej Polski i wszyscy uczestnicy tego rynku. Dobre wyniki spółki świadczą o tym, że potrafimy znaleźć swoje miejsce.

A jeżeli chodzi o konkurencję? Stymuluje nas ona do ciągłej pracy. Gdy w 1993 roku zaczynałem pracę w branży, niektórzy dystrybutorzy byli moimi dostawcami. Dziś są już naszymi klientami. Może więc z czasem konkurencja stanie się częścią naszej grupy?

Czy branży nie grozi sytuacja podobna do tej z zeszłego roku? Po rekordowym 2004 r. przyszło nagłe załamanie popytu.

Producenci i dystrybutorzy wyciągnęli wnioski z 2005 roku. Huty utrzymują moce produkcyjne na poziomie, który pozostawia pewien niedosyt po stronie popytu zgłaszanego przez odbiorców. To gwarantuje stabilność cen i zyskowność produkcji. Również dystrybutorzy są mądrzejsi o doświadczenia sprzed roku. Nasza spółka ma już podpisanych sporo zamówień, negocjujemy kilka dużych umów na produkcję zbrojeń. Jeżeli nic nieoczekiwanego się nie zdarzy, również 2007 rok będzie bardzo dobry. Strategia Drozapolu opiera się na powiększaniu sieci handlowej i rozbudowie centrów serwisowych przetwarzających stal. Niektórzy przedstawiciele branży wolą poczekać z takimi inwestycjami aż okaże się, jakie plany rozwoju mają duzi producenci - chociażby połączeni niedawno Mittal Steel i Arcelor.

Staramy się iść odważnie do przodu. Jak dotąd, ta strategia przynosi rezultaty. Za rok, dwa zobaczymy, kto miał rację. Tylko nieliczni będą liderami konsolidacji - pozostali będą obiektami przejęć albo ich udział w rynku będzie powoli malał. Już ten i ubiegły rok pokazały, że tak się dzieje.

Reklama
Reklama

Poza tym rozpoczęte przez nas inwestycje, zwłaszcza w Ostrowcu Świętokrzyskim, wpisują się w strategię Mittala w Polsce. Nie wykluczamy też jakichś powiązań w tym zakresie z hutami czy innymi podmiotami szeroko rozumianego rynku hutniczego.

Mittal Steel Poland kontroluje 70 proc. polskiego rynku stali. Drozapol chętnie kupuje towar za granicą. Jakie są zalety takiej polityki?

Zaletą importu jest przede wszystkim dywersyfikacja dostaw i ryzyka. Oferujemy dużej grupie odbiorców to, czego potrzebują, w oczekiwanych przez nich cenach i w czasie przez nich wskazanym. Po drugie, nie wszystkie asortymenty są produkowane w Polsce, a nawet jeśli - są produkowane w ilościach niewystarczających lub zbyt rzadko. To wymusza import.

Na przełom 2006 i 2007 r. szykowana jest nowa emisja akcji z prawem poboru. Ile pieniędzy Drozapol chce pozyskać z giełdy i na co zostaną wydane?

Na początku listopada złożymy prospekt emisyjny. Pieniądze z emisji będą przeznaczone w znacznej części na wzrost organiczny i zasilenie kapita-

Reklama
Reklama

łu obrotowego. Zamierzamy otworzyć nowe oddziały i kolejny, po Ostrowcu Świętokrzyskim, duży magazyn logistyczny. Chcemy również kupić maszyny do centrum serwisowego. Część pieniędzy może zostać przeznaczona na inwestycje kapitałowe, jeśli będą mogły być sfinansowane gotówką.

Pan i Pana żona zamierzacie sprzedać swoje prawa poboru. Komu? Jakie jest zainteresowanie planowaną emisją ze strony inwestorów finansowych?

Prowadzimy w tej sprawie rozmowy. Zainteresowane fundusze odwiedzają naszą spółkę. Jako prezes zarządu nie jestem jednak upoważniony, aby mówić o szczegółach dotyczących planów głównych akcjonariuszy spółki, a tym bardziej ujawniać nazw potencjalnych inwestorów.

Zarząd będzie miał możliwość podniesienia w ciągu trzech lat kapitału zakładowego w ramach kapitału docelowego. Akcje z tej emisji trafią do udziałowców firm, które Drozapol chciałby włączyć do swojej grupy kapitałowej. Po doświadczeniach z Cynk-Malem, Pana zdaniem uda się - zgodnie z zapowiedziami - do 2008 r. pozyskać jeszcze dwóch, trzech partnerów?

Jestem przekonany że tak. Wierzę, że rok 2007 w tym względzie będzie przełomowy.

Reklama
Reklama

Czy oprócz Cynk-Malu spółka prowadzi negocjacje z innymi podmiotami?

Prowadzimy rozmowy z kilkoma firmami dystrybucyjnymi oraz z dwiema firmami produkcyjnymi. Sytuacja jest bardzo dynamiczna. Do przejęcia jest, na przykład, część Stalexportu. Czekamy na memorandum informacyjne od jeszcze jednej spółki dystrybucyjnej. Nie chcę jednak zdradzać szczegółów. Zgodnie z przyjętą polityką informacyjną, będziemy raportować o faktach.

Dziękuję za rozmowę.

fot. Andrzej Cynka

Od giełdowego

Reklama
Reklama

debiutu minęły

prawie dwa lata

2004>GRUDZIE¡

Spółka pozyskuje z giełdy 12,6 mln zł. Zapowiada rozwój sieci sprzedaży, nie wyklucza również przejęć

2005 WRZESIEŃ

Firma otwiera kilka nowych przedstawicielstw handlowych. Negocjacje w sprawie przejęć nie przynoszą rezultatów

2006 KWIECIEŃ

Spółka przedstawia strategię na lata 2006-2008. Do tego czasu chce zbudować grupę kapitałową złożoną z trzech,

czterech podmiotów. Zarząd podpisuje list

intencyjny w sprawie zakupu 33 proc. udziałów firmy Cynk-Mal

2006 WRZESIEŃFirma zapowiada emisję dwóch serii akcji. Pieniądze z pierwszej, z prawem poboru, chce wydać na inwestycje organiczne. Papiery drugiej serii chce wymieniać za udziały przejmowanych podmiotów. Tymczasem negocjacje z Cynk-Malem zostają przedłużone do 31 stycznia 2007 roku.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama