Reklama

Gdzie i za ile można kupić fundusze zagraniczne

Zagraniczne fundusze inwestycyjne to danie dla koneserów - nie kupimy ich w pierwszym lepszym oddziale banku czy u każdego pośrednika finansowego. Także dlatego, że polskie instytucje nie chcą, by zagraniczne produkty konkurowały z ich własnymi

Publikacja: 11.10.2006 08:54

Wiemy już, jakie fundusze zagraniczne dostępne są na naszym rynku (patrz "Parkiet" z 4 października), w co inwestują, a także - z jakimi rezultatami. Teraz chcemy odpowiedzieć na pytanie, gdzie można kupić ich jednostki i jakie koszty z tym się wiążą.

Doradcy i niektóre banki

Przede wszystkim oferują je firmy doradztwa finansowego, takie jak Xelion czy Expander oraz niektóre banki. Najszerszą sieć dystrybucji zbudował Franklin Templeton. Fundusze tej instytucji oferują cztery firmy doradcze: Expander, Open Finance, Xelion, Investment Fund Managers oraz dwa banki: BRE Bank (w ramach oferty tzw. bankowości prywatnej, a więc skierowanej do zamożnych klientów) oraz Deutsche Bank PBC.

Każdy z tych dystrybutorów oferuje taki sam zestaw 23 funduszy inwestycyjnych (lista ta była stopniowo poszerzana). I tu należy się wyjaśnienie. Franklin Templeton zgłosił do sprzedaży w Polsce luksemburski fundusz parasolowy, składający się początkowo z 44, a teraz już z 51 subfunduszy. W Polsce fundusze parasolowe to wciąż nowinka - w Luksemburgu, który z uwagi na niskie podatki jest europejską mekką funduszy, to standard - rodziny funduszy są "przykrywane" jedną strukturą organizacyjną, tzw. parasolem. Dlatego mówiąc w Polsce o funduszach Templetona czy Merrill Lyncha, tak naprawdę powinniśmy używać sformułowania subfundusze.

Wróćmy jednak do Templetona. Widać wyraźnie, i podobnie będzie z ofertą kolejnych firm, że nie wszystkie fundusze, które mogą być oferowane w Polsce, praktycznie są dostępne. Chodzi o to, by wysondować zainteresowanie klientów i nie zarzucać ich od samego początku zbyt dużą ofertą. Także sami dystrybutorzy muszą się "nauczyć" nowych produktów i poznać zalety zagranicznych funduszy. I wreszcie koszty: każdy fundusz dostępny w sprzedaży generuje koszty wprowadząjącej go firmy (obsługa prawna, księgowa, wycena jednostek itp.). Wprowadzanie od razu 40 czy 50 funduszy byłoby mało racjonalne. Jednocześnie, w sytuacji gdy dystrybutor zgłosi zainteresowanie klientów funduszem, którego nie ma aktualnie w sprzedaży, można szybko poszerzyć ofertę.

Reklama
Reklama

Koszty są nieuniknione

Minimalna wpłata w przypadku funduszy FT wynosi 2500 dolarów lub euro ewentualnie równowartość tej kwoty w złotówkach. Prowizje w przypadku funduszy akcji zaczynają siź od 5,75 proc., a fundusze papierów dłużnych obarczone są opłatą 4,5 proc. Prowizje spadają oczywiście w miarź, jak zwiźkszają są wpłaty. Wspomniane opłaty pobierane są na "dzień dobry" - przykładowo jeśli wpłacimy do funduszu 2500 euro faktycznie zainwestowane zostanie 2356 zł (144 euro to prowizja). Inną kategorią opłat są koszty zarządzania. Są one pobierane bezpośrednio z aktywów funduszy i nie widać ich "gołym okiem" - są uwzględnione w cenach jednostek uczestnictwa, które widzimy na stronach internetowych poszczególnych firm. Koszty zarządzania w funduszach zagranicznych są przeciętnie dwa razy niższe niż w polskich funduszach analogicznych typów. W tabeli obok prezentujemy koszty wybranych funduszy zagranicznych.

"Parasol" złożony z 54 subfunduszy zgłosił do sprzedaży w Polsce Merrill Lynch. Dystrybucją jednostek zajmują się trzy podmioty: Xelion, Citibank i Deutsch Bank PBC. Ten ostatni proponuje klientom wszystkie fundusze Merrill Lynch. 20 funduszy znajdziemy w ofercie Xeliona, a dziewięć w Citibanku. Prowizje kształtują się od 0,5 do 5 proc., a minimalna wpłata to 5000 dolarów lub euro.

Wspomniany Citibank ma też dość szeroką ofertę funduszy inwestycyjnych Legg Mason - w ubiegłym roku ta firma przejęła od Citibanku zarządzanie funduszami. Fundusze te są dostępne dla posiadaczy rachunku w Citibanku i co ciekawe nie ma żadnych ograniczeń co do minimalnej kwoty wpłaty - oferta ta jest więc dostępna także dla mniej zamożnych klientów. Prowizje kształtują się od 0,1 do 5 proc. zależnie od funduszu i wysokości wpłaty. Oferta Legg Mason dostępna jest tylko w Citibanku.Na podobnych zasadach oferowane są fundusze Nordei, Raiffeisena i Fortisu. Wszystkie trzy międzynarodowe firmy mają w Polsce banki detaliczne, ale nie dysponują własnymi Towarzystwami Funduszy Inwestycyjnych. W efekcie, gdy tylko pojawiła się prawna możliwość (wejście Polski do UE) w ofertach tych banków pojawiły się fundusze utworzone przez ich spółki matki.

W Nordei można znaleźć w tej chwili trzy fundusze skupione w parasolu Nordea1 - fundusz akcji amerykańskich, europejskich oraz globalnych. Fundusze są dostępne już od 300 euro, a prowizje zaczynają się od 5 proc.

Od połowy września zagraniczne fundusze oferuje także Raiffeisen (wcześniej mieli do nich dostęp tylko klienci bankowości prywatnej w tej instytucji). W tej chwili w ofercie jest fundusz Top Selekcja. Został skonstruowany jako fundusz zamknięty - można w niego inwestować tylko do 3 listopada, a okres życia funduszu to siedem lat. Klient ma gwarancję, że nie straci w tym czasie i jednocześnie ma pewność uzyskania 80 proc. najwyższej wartości, jaką jednostka uczestnictwa osiągnie do 6 listopada 2013 roku. Prowizja za wejście do funduszu wynosi 4 proc. Minimalna wpłata to 1000 euro. Poza opisanym wyżej funduszem w ofercie banku jest 19 innych funduszy zarządzanych przez Raiffeisen Capital Management z minimalną wpłatą 1000 euro. Szeroką ofertę ma również Fortis. Do sprzedaży w Polsce został zgłoszony "parasol" Fortis L, składający się z 20 subfunduszy, a w ofercie banku jest w tej chwili 15 spośród nich. Między innymi unikalny na polskim rynku fundusz nieruchomości działający w otwartej formule (pozostałe tego typu fundusze w Polsce mają charakter zamknięty). Minimalna pierwsza wpłata to 1000 euro (każda kolejna tylko 100 euro). Prowizje są niższe niż w innych firmach - nawet w przypadku małych funduszy akcyjnych nie przekraczają 3,5 proc.

Reklama
Reklama

Fortis zaczął też wprowadzać fundusze zamknięte z serii Fortis L Fix. Mają dwie ciekawe cechy - oferują gwarancję kapitału lub nawet określoną minimalną rentowność oraz wypłatę dywidendy, od której - zdaniem doradców podatkowych - nie trzeba płacić 19-proc. podatku.

Bez opłat wstępnych, ale...

Expander i Open Finance oferują ponadto subfundusze firmy WIOF (World Investment Opportunities Funds). WIOF działa na rynkach Europy Środkowej i Południowej. W ramach parasola dostępne jest 28 funduszy. Wspomniane firmy oferują osiem z nich. Zaletą części funduszy WIOF jest brak opłat wstępnych - nawet w funduszach akcji. Są natomiast opłaty za wypłatę środków w pierwszych latach inwestycji. Na przykład we WIOF American Portfolio 2 proc. w pierwszym roku i 1 proc. w drugim roku od momentu wpłaty (później można wycofać środki bez opłat). Zarządzaniem środkami inwestowanymi w ramach WIOF zajmują się firmy, takie jak AIG, Unigestion czy Brandes. WIOF wyróżnia się też niskim poziomem minimalnych wpłat do funduszy - wystarczy 850 zł, 150 euro lub 200 dolarów.

Dość unikalną formź dystrybucji funduszy w Polsce wybrał duński Jyske Bank. Aby kupić fundusze tej marki, należy otworzyć konto w Jyske Bank w Kopenhadze i zasilić je kwotą minimum 20 000 euro. Konto można otworzyć także w warszawskim oddziale banku. Minimalna kwota to 5000 euro lub dolarów. Prowizje zależą od typu funduszy i wynoszą od 0,9 proc. w funduszach obligacji do maksymalnie 4,5 proc. w funduszach akcji. Dodatkowo bank nalicza prowizję brokerską w wysokości 0,5 proc. Nie ma opłaty za przechowywanie jednostek na rachunku.

W najbliższych miesiącach na polskim rynku pojawi się kolejny globalny gracz - HSBC. Firma zgłosi do sprzedaży w naszym kraju ponad 50 funduszy, a do dystrybucji prawdopodobnie na początku trafi część z nich. HSBC jest światowym liderem, jeśli chodzi o zarządzanie aktywami w Azji - możemy więc oczekiwać bardzo bogatej oferty funduszy z tej części świata. Na rynku pojawi się również ciekawy fundusz typu BRIC (inwestujący w Brazylii, Rosji, Indiach i Chinach - stąd nazwa). W tej chwili taką ofertę ma Franklin Templeton, jednak fundusz HSBC ma nieco dłuższą historię.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama