Reklama

Energopol-Południe giełdową trampoliną dla J.W. Construction

Firma mająca 28 proc. udziałów w warszawskim rynku deweloperskim "tylnymi drzwiami" wejdzie na GPW

Publikacja: 12.10.2006 07:14

J.W. Construction Holding, największy polski deweloper pod względem liczby sprzedawanych mieszkań, jeszcze w tym roku chce wejść na GPW. Wykorzysta do tego notowaną na warszawskim parkiecie spółkę Energopol-Południe, o czym wczoraj mówili prezesi na konferencji.

Kurs rósł wcześniej,

czy był "przeciek"?

Tym samym potwierdziły się środowe spekulacje, że J.W. Construction Holding połączy się z sosnowiecką firmą. Formalnie przejmującym będzie Energopol, ale to będzie tzw. odwrotna fuzja, ponieważ jest znacznie mniejszy od warszawskiego dewelopera. Po połączeniu nazwa spółki zmieni się na J.W. Construction.

W środę, przed oficjalnymi informacjami o planach firm, kurs Energopolu wzrósł prawie o 31 proc. i był najwyższy w historii jego notowań. - Analizujemy sytuację. Na pierwszy rzut oka widać, że mogło dojść do naruszenia prawa i wykorzystania poufnej informacji - skomentował Mirosław Kachniewski z urzędu Komisji Nadzoru Finansowego.

Reklama
Reklama

- Prace nad transakcją trwały od kilku miesięcy, a w środę je sfinalizowaliśmy. Chcieliśmy jak najszybciej poinformować o tym rynek, dlatego musieliśmy np. rozesłać zaproszenia na konferencję - tłumaczył ewentualny "przeciek" informacji Józef Wojciechowski, przewodniczący rady nadzorczej i właściciel J.W. Construction Holding.

Wczoraj akcje sosnowieckiej spółki znów znacznie podrożały. Na zamknięciu płacono za nie 51,7 zł, o 18,7 proc. więcej niż we wtorek. Podczas sesji kurs Energopolu poszybował nawet do 63 zł.

Szykuje się miliardowa oferta

Energopol wyemituje 33,3 mln akcji. To ogromna liczba, zważywszy że teraz kapitał zakładowy spółki dzieli się na zaledwie 2,2 mln walorów. Firma z Sosnowca będzie sprzedawać papiery po 36 zł, a więc oferta będzie miała wartość aż blisko 1,2 mld zł. Zaoferuje akcje w ramach prawa poboru oraz wszystkim chętnym. Najwięcej trafi do J. Wojciechowskiego w zamian za walory J.W. Construction Holding. Zarząd nie precyzuje na razie podziału na transze.

Do emisji akcji miałoby dojść jeszcze w tym roku. Do 15 listopada w obu łączących się spółkach przeprowadzone ma być wszechstronne badanie prawno-finansowe (due diligence). Jeśli wyniki będą pozytywne, do 20 listopada zarząd Energopolu podejmie ostateczną decyzję w sprawie połączenia z J.W. Construction Holding i zaprezentuje szczegóły transakcji akcjonariuszom.

Po podwyższeniu kapitału zakładowego w wolnym obrocie (poza kontrolą inwestora strategicznego) ma być maksymalnie 40 proc. akcji spółki. Właściciel J. W. Construction Holding będzie głównym akcjonariuszem połączonej firmy. Ma kontrolować przynajmniej 60 proc. kapitału zakładowego. To, przy cenie emisyjnej akcji Energopolu, wskazywałoby, że wartość J. W. Construction Holding wynosiłaby ok. 800 mln zł (przy wczorajszym kursie spółki byłoby to 1,1 mld zł). Wybierający się na giełdę Dom Development (numer dwa na warszawskim rynku deweloperskim), który chce z emisji pozyskać ok. 230 mln zł, wyceniany jest na ponad 1,5 mld zł.

Reklama
Reklama

Obecnie głównym udziałowcem Energopolu jest Zbigniew Jakubas. Znany biznesmen ma blisko 23 proc. walorów, które dają mu prawie 33 proc. głosów. - Nie zamierzam w najbliższym czasie sprzedawać akcji Energopolu. Skorzystam z prawa poboru, które będzie mi przysługiwać. Docelowo chciałbym kontrolować ok. 6 proc. kapitału zakładowego firmy - powiedział Z. Jakubas. Inny obecnie duży akcjonariusz Energopolu - NFI Jupiter - też nie planuje "wychodzić ze spółki". Do funduszu należy teraz 47 proc. walorów, dających nieco ponad 25 proc. głosów. Wzrost kursu Energopolu pomógł notowaniom Jupitera. Jego akcje podrożały wczoraj o 14,7 proc., do 3,12 zł, podczas gdy kursy innych NFI mocno spadały.

Planowane przejęcia

J.W. Construction (po połączeniu) nie planuje emisji akcji. Nie wyklucza natomiast dalszych przejęć. - Energopol to nie nasze ostatnie słowo - powiedział J. Wojciechowski. J.W. Construction zakłada, że z projektów planowanych na lata 2007-2009 uzyska ok. 500 mln zł zyJózef Wojciechowski tłumaczy, że jego firma zdecydowała się na połączenie z Energopolem, aby wzmocnić siły wykonawcze w kraju i za granicą oraz zaistnieć w Polsce południowej.

Pytania do

Józefa Wojciechowskiego

Na GPW frontowymi drzwiami

Reklama
Reklama

Dlaczego zdecydowali się Państwo na transakcję z Energopolem-Południe?

Naszym głównym celem jest wzmocnienie części wykonawczej

holdingu J.W. Construction dzięki doświadczeniu Energopolu-Południe w tej dziedzinie. Chodzi nam zarówno o Polskę, jak i rynki zagraniczne. Ponadto chcemy silniej zaistnieć na południu kraju.

Na GPW zadebiutuje niebawem Dom Development, który

przeprowadza tradycyjną ofertę publiczną z prospektem emisyjnym, a Państwo wejdą na warszawski parkiet "tylnymi drzwiami"...

Reklama
Reklama

Na giełdę wchodzimy frontowymi, a nie kuchennymi drzwiami. Chodzi nam głównie o nowe siły wykonawcze, bo teraz trudniej jest zbudować, niż sprzedać mieszkanie. Jeśli przy tej okazji staniemy się spółką publiczną... to zyskaliśmy rok, który musielibyśmy poświęcić na przygotowania do debiutu.

Jaka będzie Pana pozycja w firmie powstałej z połączenia J.W. Construction i Energopolu-Południe?

Nie zamierzam tracić kontroli nad spółką. W moich rękach będzie przynajmniej 60 proc. kapitału zakładowego.

Komentarze

Remigiusz Sopel

Reklama
Reklama

analityk DM IDMSA

Planowane połączenie J.W. Construction z Energopolem-Południe będzie miało z pewnością pozytywny

wpływ na ofertę Domu Development. Moim zdaniem, inwestorzy utwierdzą się w przekonaniu, że deweloperka to teraz jedna z lepszych inwestycji. Dlatego emisja akcji Domu Development powinna zakończyć się sukcesem. Spółki z branży deweloperskiej działają na bardzo atrakcyjnym rynku. Widać to wyraźnie po notowaniach Echa czy Ganta. O dobrej koniunkturze w tym sektorze świadczą także liczne transakcje na rynku niepublicznym. Inwestorzy cenią branżę, co z pewnością ma też uzasadnienie w jej fundamentach. Na rynku nieruchomości trwa wyraźna hossa. Jest związana z ogólnym wzrostem gospodarczym, ale także innymi czynnikami makroekonomicznymi, takimi jak niska inflacja czy silna złotówka. Wejście Polski do Unii Europejskiej również miało kluczowy wpływ na dobrą koniunkturę na krajowym rynku nieruchomości. Ważne

są także zmiany demograficzne.

Michał Sztabler

Reklama
Reklama

analityk DM PKO BP

Zarówno Dom Development, jak i J.W. Construction wybierają się na giełdę. Pierwsza spółka robi to

w klasyczny sposób przez przeprowadzenie publicznej oferty. Druga wchodzi nieco bocznymi drzwiami,

przez Energopol-Południe. Dom Development chce pozyskać pieniądze na dalszy rozwój i realizację kolejnych projektów deweloperskich. W przypadku J.W. Construction chodzi przede wszystkim o upublicznienie. Jeśli

w planie jest również wzmocnienie powstałego po połączeniu podmiotu, to miałoby to wtedy większy sens.

Różne giełdowe spółki rozszerzają ostatnio swoją działalność o deweloperkę, co z reguły ma pozytywny wpływ na ich notowania. Dlatego inwestorzy, którzy chcą skorzystać z boomu na rynku nieruchomości, mają

ku temu wiele możliwości. Na razie trudno powiedzieć, czy inne firmy deweloperskie nienotowane na GPW zaczną szturmem szukać kapitału na publicznym rynku.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama