"To m.in. efekt wyższych cen produktów mącznych, co jest z kolei pochodną wzrostu cen na rynku zbóż" - ocenia Maja Goettig, ekonomistka Banku BPH.
Podobnego zdania są ekonomiści PKO Banku Polskiego.
"Wg naszych szacunków wzrost inflacji był konsekwencją silnych podwyżek cen artykułów spożywczych (o ok. 1,5% 1,7% m/m), które częściowo były efektem tegorocznej suszy, która prawdopodobnie spowodowała silniejszy od sezonowego wzrost cen warzyw oraz wzrost cen pieczywa i produktów mącznych, a częściowo efektem okresowej, niskiej podaży mięsa wieprzowego" - oceniają ekonomiści banku PKO BP.
Bartosz Pawłowski z ING Banku Śląskiego zaznacza, że wrześniowa inflacja to dalsze pokłosie letniej suszy.
"Nasze szacunki wskazują, że inflacja netto również wzrośnie (do ok. 1,5%) jednak jak na razie nie wynika z tego konieczność podwyższania stóp procentowych" - napisał Pawłowski w raporcie.