Od zeszłego tygodnia papiery giełdowego producenta automatyki podrożały o 55 proc., do 27,6 zł. Tylko wczoraj kurs wzrósł o 11,9 proc.
Z czego wynika zainteresowanie inwestorów? Być może oczekują oni, że wyniki finansowe za trzeci kwartał będą równie optymistyczne, co za drugi. Wtedy - borykająca się od dłuższego czasu z problemami finansowymi - Polna wykazała wzrost sprzedaży i spadek kosztów. Wypracowała też 1,1 mln zł zysku netto, podczas gdy ostatnie lata zamykała pod kreską. W rezultacie w ciągu jednej sesji akcje zyskały ponad 72 proc., a właściciela zmieniło aż 15 proc. kapitału.
Czy trzeci kwartał był równie korzystny dla przedsiębiorstwa? - Nie było żadnych negatywnych tendencji, koniunktura nam sprzyja, a portfel zleceń jest nie najgorszy - ocenia Piotr Kandefer, prezes Polnej. Spółka ma jednak kilka milionów złotych długów. Zalega m.in. z podatkiem od nieruchomości, a niespłacone kredyty bankowe uniemożliwiają zaciąganie nowych pożyczek. - Płynność finansowa jest niska, ale spłacamy bieżące zobowiązania. W sprawie zaległych prowadzimy rozmowy. W tej chwili nie widzę żadnych zagrożeń dla firmy- twierdzi prezes Kandefer.
Prezes nie zdradza, czy Polna zamierza się starać poprawić płynność finansową, emitując nowe akcje lub pozyskując inwestora. Obecnie największym udziałowcem firmy jest Zbigniew Jakubas. Kontrolujący 37,4 proc. akcji inwestor nie zamierza zmieniać zaangażowania w spółce. - Jestem długoterminowym inwestorem. Obecna wycena rynkowa nie robi na mnie wrażenia. Nie znam przyczyn, które przemawiałyby za tak silnym wzrostem kursu - mówi Z. Jakubas. Twierdzi, że nie prowadzi żadnych rozmów w sprawie pozyskania inwestora, nie było też żadnych rozmów o podwyższeniu kapitału. - Jako duży akcjonariusz głosowałbym za emisją, pod warunkiem że zarząd przedstawiłby racjonalny biznesplan inwestycyjny - mówi Z. Jakubas. Jednak w ciągu najbliższych miesięcy będzie on biernym inwestorem Polnej. Priorytetem są bowiem inne spółki giełdowe, w których Z. Jakubas ma udziały: Optimus i Energopol.
Giełdowa