Jak podał wczoraj Getin Holding, jeszcze w tym miesiącu rozpocznie się nowa oferta publiczna spółki. Zgodnie z zaprezentowanym w środę memorandum ofertowym, do inwestorów trafi 70 mln warrantów serii B (jeden warrant będzie upoważniał do objęcia jednej akcji serii M). Dodatkowo inwestorom zostanie zaoferowane 59,6 mln dotychczasowych akcji, które sprzeda LC Corp, spółka zależna głównego akcjonariusza Getinu, Leszka Czarneckiego. Jeżeli nowe papiery będą oferowane po choćby zbliżonej cenie do aktualnego kursu giełdowego (na środowym zamknięciu akcje spółki były notowane po 10,2 zł po 2-procentowym spadku), to inwestorzy na te walory będą musieli przeznaczyć ponad 1,3 mld zł. Przypomnijmy, że pozyskane z emisji akcji M pieniądze Getin planuje przeznaczyć na ekspansję na rynkach wschodnich - wrocławska spółka jest obecnie w trakcie negocjacji w sprawie zakupu banków w Rosji i na Ukrainie). Jak poinformował Getin, ustalenie ceny emisyjnej nastąpi 30 października, a dzień później rozpocznie się oferta na nowe akcje. Potrwa ona do 3 listopada, a pięć dni później nowe akcje mają być już notowane na warszawskiej giełdzie. Przypomnijmy, że zgodnie z planem Getinu, akcje serii M będą oferowane głównie zagranicznym inwestorom, w pakietach o wartości wiźkszej niż 50 tys. euro (w przeliczeniu na złote).

Równocześnie Getin przeprowadzi prawie 80,2 mln akcji serii L, które obejmie główny akcjonariusz spółki Leszek Czarnecki wraz ze swoją spółką zależną LC Corp. Te akcje trafią do Czarneckiego w zamian za wniesienie do holdingu 99,5 proc. akcji giełdowej spółki ubezpieczeniowej Europa. Cenę akcji w tej emisji ustalono na 7 zł. W wyniku emisji akcji L i M udział L. Czarneckiego w Getinie Holding ma spaść z obecnych 66,9 proc. do 55,6 proc.