Firmy przemysłowe sprzedały we wrześniu towary o wartości o 11,7 proc. wyższej niż przed rokiem - podał Główny Urząd Statystyczny. To wynik nieco lepszy od średnich oczekiwań rynkowych. Analitycy ankietowani kilka dni temu przez "Parkiet" spodziewali się wzrostu rzędu 10,5 proc. Oczekiwania były niższe niż w poprzednich miesiącach ze względu na to, że we wrześniu liczba dni roboczych była mniejsza niż rok wcześniej. Różnica między danymi GUS a prognozami nie była jednak na tyle znacząca, by wyraźnie poprawić nastroje na rynku.
Produkcja na eksport
- Struktura danych o produkcji wyraźnie wskazuje, że nadal motorem wzrostu jest eksport - ocenia Łukasz Tarnawa, główny ekonomista PKO BP. Według niego, ważne jest to, że krajowe firmy są w stanie zwiększać produkcję, by zaspokoić popyt. - Widać tu efekty inwestycji sprzed roku, dwóch. Najlepszym przykładem jest przemysł samochodowy - wskazuje analityk. W produkcji pojazdów we wrześniu mieliśmy wzrost dochodzący do 30 proc.
Zdaniem Ł. Tarnawy, fakt, że mamy zapowiedzi nowych dużych inwestycji, wskazuje, że nie powinno być problemów z zaspokajaniem rosnącego popytu. Problem w tym, czy popyt faktycznie będzie się zwiększał. - Na razie nasze firmy korzystają z bardzo dobrej koniunktury w Europie Zachodniej. W przyszłym roku sytuacja zapewne nie będzie już tak dobra - ocenia ekonomista.
Boom w budownictwie