Bezrobocie w Wielkiej Brytanii było we wrześniu największe od pięciu lat. Okazało się, że imigranci uzupełniają armię poszukujących zajęcia szybciej niż gospodarka może stworzyć nowe miejsca pracy. Liczba Brytyjczyków ubiegających się o zasiłki dla bezrobotnych wzrosła we wrześniu o 10,2 tys., do 962 tys. Było ich zatem najwięcej od grudnia 2001 r. Stopa bezrobocia nie zmieniła się i od siedmiu miesięcy wynosi 3 proc.
Szybszy tegoroczny wzrost gospodarczy - 2,8 proc. w porównaniu z 1,9 proc. w 2005 r. - przyciąga na Wyspy imigrację zarobkową, co zwiększa wskaźniki bezrobocia mimo rekordowego poziomu zatrudnienia.
Od rozszerzenia Unii Europejskiej pozwolenia na pracę otrzymało co najmniej 400 tys. przybyszów z Europy Wschodniej. W znacznym stopniu przyczyniło się to do skutecznej kontroli wzrostu płac i inflacji.
Wrzesień był jednak piątym już z rzędu miesiącem, w którym inflacja przekraczała zalecany przez bank centralny poziom 2 proc. Wzbudziło to obawy o nasilenie pracowniczych żądań podniesienia płac. Coraz więcej inwestorów z rynku terminowego zakłada, że jeszcze w tym roku Bank Anglii zdecyduje się na kolejną podwyżkę stóp procentowych i podstawową stopę doprowadzi do 5 proc.
Bloomberg