Reklama

Lotnisko dla stolicy w Sochaczewie?

Mazowsze buduje port lotniczy w Sochaczewie. Ale nie oznacza to, że tam powstanie drugie lotnisko dla Warszawy

Publikacja: 20.10.2006 11:35

Sochaczew wysunął się naprzód w wyścigu o lokalizację drugiego lotniska dla Warszawy. Wczoraj samorząd województwa mazowieckiego objął udziały w spółce, która ma zarządzać portem lotniczym w tym mieście. Przez ponad rok starał się podobny krok uczynić wobec innego kandydata - Modlina - lecz wzajemne przepychanki na linii województwo, Agencja Mienia Wojskowego (do niej należy lotnisko) i Przedsiębiorstwo Państwowe Porty Lotnicze to uniemożliwiły.

Zdesperowane samorządy

Drugie lotnisko dla Warszawy jest pilnie potrzebne. Okęcie coraz bardziej dusi się pod natłokiem wzrastającej liczby pasażerów, którzy coraz chętniej korzystają z oferty tanich linii lotniczych. Choć jednocześnie wzrasta znaczenie portów regionalnych, to nadal Warszawa generuje ponad połowę przewozów pasażerskich w Polsce. W I połowie br. Okęcie obsłużyło 3,7 mln osób, a wszystkie lotniska w całym kraju - 6,7 mln pasażerów.

- Jesteśmy zdeterminowani, by jak najszybciej uruchomić drugie lotnisko dla Mazowsza - mówi Adam Struzik, marszałek województwa mazowieckiego. - Z niezrozumiałych dla nas przyczyn PPL do tej pory nie zgodziły się na włączenie samorządu mazowieckiego do spółki Port Lotniczy Modlin. I to mimo, że na taki krok wyraził zgodę sejmik województwa i w tegorocznym budżecie mamy zapisane środki na niezbędne inwestycje - tłumaczy zaangażowanie się w budowę lotniska w Sochaczewie.

Kilkaset milionów na

Reklama
Reklama

inwestycje

Władze tego miasta same zaproponowały samorządowi wojewódzkiemu wejście do spółki zarządzającej lotniskiem. Według Krzysztofa Brymory, zastępcy burmistrza Sochaczewa, port ma obsługiwać tanie linie lotnicze, a jego rozbudowę ma sfinansować prywatny inwestor. - Zgłosiło się do nas już kilka chętnych firm. Trudno określić, ile będą musiały zainwestować, bo nie jest jeszcze gotowe wstępne studium wykonalności. Szacujemy, że będzie to kilkaset milionów złotych - mówi K. Brymora.

Modlin nie traci szansy

Do uruchomienia portu lotniczego w Sochaczewie może nie dojść szybko. Problemem jest własność gruntów - należą one do Skarbu Państwa, a są użytkowane przez wojsko. Aby przekazać je cywilnej spółce, konieczne jest podpisanie porozumienia między resortem transportu a Ministerstwem Obrony Narodowej. Jak nieoficjalnie się mówi, opóźnia się ono, bo PiS nie chce "pomagać" partiom opozycyjnym (A. Struzik jest członkiem PSL) przed zbliżającymi się wyborami samorządowymi.

To może być szansa dla Modlina. Z naszych informacji wynika, że wczoraj także doszło do "spotkania na szczycie" przedstawicieli województwa, AMW i PLL. Ustalono, że w pierwszym tygodniu listopada odbędzie się kolejne spotkanie, na którym ma dojść do zawarcia długo oczekiwanego porozumienia. Zaowocuje ono włączeniem do spółki zarządzającej samorządu oraz AMW. Dzięki temu Modlin wysunie się na czoło wyścigu - po likwidacji przeszkód port lotniczy w tej miejscowości będzie mógł ruszyć w I kwartale 2008 r. Na Sochaczew trzeba poczekać dwa lata.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama