Reklama

Dom Development rozpoczął budująco

Wielu spodziewało się, że giełdowy debiut Dom Development będzie udany. Niewielu - że aż tak dobry. Mimo olbrzymiego popytu deweloper nieszybko zaoferuje kolejne walory

Publikacja: 25.10.2006 07:25

Nawet o 64,7 proc. rósł, w porównaniu z oferty publicznej, kurs papierów Dom Development podczas wczorajszego debiutu spółki na Giełdzie Papierów Wartościowych.

Na warszawskim parkiecie pojawiły się jednocześnie prawa do akcji dewelopera (walory te będą notowane pod postacią PDA do czasu zarejestrowania podwyższenia kapitału) oraz akcje spółki, które w ofercie publicznej sprzedał główny akcjonariusz - Dom Development B.V. Na otwarciu sesji za akcje płacono po 130,5 zł, czyli 53,5 proc. powyżej ceny emisyjnej nowych walorów (85 zł), a już kilka minut później - po 140 zł. Przy tak wysokim kursie systematycznie rosła przewaga inwestorów, którzy decydowali się na realizację zysków, nad tymi, którzy dokupywali papierów. W efekcie wzrosty z początku dnia topniały z godziny na godzinę. Na zamknięciu sesji akcje wyceniono na 121,5 zł (+42,9 proc.). Natomiast PDA rozpoczęły notowania od 130 zł, a kurs zamknięcia wyniósł 119 zł.

Debiut do pozazdroszczenia

Tak udanego debiutu deweloperowi pozazdrościłaby zapewne niejedna firma. Nic dziwnego, że jego szefowie byli rozradowani. - Zrobimy wszystko, aby inwestorzy, którzy nam zaufali i zainwestowali pieniądze w nasze akcje, nie zawiedli się. Wracamy do codziennej mozolnej pracy, która pokaże, ile jeszcze jesteśmy warci. To dopiero początek - zapowiedział Jarosław Szanajca, prezes Dom Development.

Powody do zadowolenia mieli również przedstawiciele giełdy oraz domu maklerskiego, pełniącego rolę oferującego akcje dewelopera (Centralny Dom Maklerski Pekao). - Chciałbym podkreślić, że giełda pozwala pozyskać kapitał na rozwój nie tylko wtedy, gdy się na nią wchodzi, ale również wówczas, gdy ma się już status spółki giełdowej, w ramach kolejnych ofert publicznych - stwierdził Ludwik Sobolewski, prezes GPW, wręczając prezesowi Dom Development statuetkę byka.

Reklama
Reklama

Namawiają,

ale kolejna emisja nieprędko

Podobną pamiątkę dla Jarosława Szanajcy miał Jakub Papierski, prezes CDM Pekao. - Źyczyłbym sobie, aby Dom Development potraktował te statuetki jako początek większej "hodowli". Wręczamy naszego byka spółkom przy każdej ofercie publicznej, nie tylko IPO - poinformował szef CDM Pekao.

Jak na te namowy odnośnie do kolejnych emisji zareagował prezes Dom Development? - W przyszłości zapewne rozważymy przeprowadzenie kolejnych emisji akcji. Sądzę, że nie nastąpi to jednak wcześniej niż za dwa lata - powiedział J. Szanajca. Dodał, że 220 mln zł netto wpływów ze sprzedaży akcji wystarczy na realizację zamierzeń dewelopera, pozwalających osiągnąć "satysfakcjonujące tempo wzrostu".

Jarosław Szanajca dał też tym samym jasny sygnał, że spółce zależy na jak najmniejszym rozwodnieniu kapitału, nawet w sytuacji, w której bez problemu mogłaby "ściągnąć" z rynku kolejne setki milionów złotych. Już wcześniej można było wysnuć taki wniosek, gdy Dom Development ustalał cenę emisyjną walorów i liczbę sprzedawanych akcji. Zdecydował się wypuścić nieco ponad 2,7 mln nowych akcji (mógł maksymalnie 3,23 mln), bo tyle wystarczyło, aby pozyskać z giełdy zakładaną kwotę 230 mln zł brutto.

Inwestorzy indywidualni

Reklama
Reklama

głodni nowych debiutów

W pierwszym półroczu 2007 r. Centralny Dom Maklerski Pekao chce przeprowadzić pierwotne oferty publiczne o wartości ponad miliarda złotych. Broker ma podpisane umowy z trzema spółkami. Jedna z nich działa w branży motoryzacyjnej. Jeszcze w tym roku CDM wspólnie z CA IB wprowadzi na GPW Multimedia Polska. Przy obecnej koniunkturze giełdowej w transzy inwestorów indywidualnych bardzo duży popyt na akcje spółki jest już zapewniony. CDM jest bowiem największym brokerem w Polsce, jeżeli chodzi o liczbę klientów indywidualnych i wartości zawieranych przez nich transakcji. Ma też największą sieć sprzedaży.Dodatkowo na akcje Multimedia Polska będzie można się zapisywać w POK-ach Biura Maklerskiego BPH, które w pierwszym półroczu br. było na czwartym miejscu (spośród 19 domów maklerskich) pod względem wartości obrotów zrealizowanych na GPW przez klientów indywidualnych.

Komentarz

Krzysztof Woch

"Parkiet"

Cieszyć się czy wiać?

Reklama
Reklama

Dom Development zapewnił radość w sercach i zyski w portfelach wielu inwestorów. Bo jak tu się nie cieszyć z takiego debiutu?

Ciekawe, ilu z radujących się inwestorów zauważyło, że spółka, której akcje kupili, została wczoraj wyceniona na ponad 3 mld zł, podczas gdy nawet broker oferujący akcje firmy przekonywał w czasie road show, że jej wartość to trochę ponad 2 mld zł.

Kim są ci gracze (było ich ponad 11 tysięcy!), którzy złożyli zapisy na akcje Dom Development? Dawcy kapitału, którzy zadbają o to, że hossa na rynku jeszcze długo potrwa? A może wielu to "żółtodzioby", którzy na giełdzie szukali szansy zarobku? Nie sparzyli się. Cieszyć się z tego? A może czas zamykać pozycje, tak jak to uczynił J. Kennedy, gdy "giełdowego newsa" chciał mu sprzedać pucybut? Przypomnę, że było to w 1929 r., tuż przed czarnym czwartkiem na Wall Street.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama