Reklama

BP zarobił mniej, ale papiery drożały

W trzecim kwartale zysk spadł do 6,23 miliarda dolarów, a przychody zwiększyły się o 4 proc., do 70,73 mld USD

Publikacja: 25.10.2006 09:00

British Petroleum, największa w Europie spółka naftowa, w minionym kwartale zarobiła netto 6,23 miliarda dolarów, wobec 6,46 mld USD rok wcześniej. W okresie kwiecień-czerwiec 2006 r. BP miało 7,27 mld dolarów zysku netto.

Lepszy niż Shell?

Gorszy wynik w trzecim kwartale był spowodowany awarią rurociągu i przerwą w eksploatacji pól naftowych na Alasce.

Przychody wzrosły o 4,1 proc., do 70,73 miliarda dolarów, a zysk EBITDA (zysk operacyjny powiększony o odsetki i amortyzację) wyniósł 4,5 mld USD i był gorszy od prognoz analityków, którzy spodziewali się 4,8 mld USD.

Jednak, zdaniem niektórych specjalistów, w trudnych okolicznościach BP radziło sobie całkiem nieźle. - Uważam, że rezultatów BP nie należy oceniać jako negatywnych, zważywszy skalę kosztów, z jakimi firma musiała się borykać - powiedział Jason Kenney, analityk holenderskiego banku ING w Edynburgu. Rekomenduje on kupno akcji brytyjskiego koncernu naftowego. Według Kenneya, BP będzie w tym roku lepsze od Royal Dutch Shell, głównego rywala w Europie.

Reklama
Reklama

Na giełdzie londyńskiej do poniedziałkowego zamknięcia było odwrotnie. Kurs akcji BP od początku roku obniżył się o ponad 2 proc., natomiast walory Shella traciły zaledwie 0,1 proc. Wczoraj lider europejskiego sektora naftowego jednak zmniejszał ten dystans.

Mniejsze wydobycie

BP obniżyło prognozę wydobycia w całym roku. Dzienna produkcja prawdopodobnie wyniesie 3,95 miliona baryłek, a nie 4,1-4,2 mln baryłek, jak firma spodziewała się w lutym. Trzeci kwartał był piątym kolejnym okresem spadku wydobycia. Średnio w tym czasie BP pompowało 3,816 mln baryłek. Jednym z powodów była sprzedaż części aktywów, m.in. w rejonie Zatoki Meksykańskiej. Na tej sprzedaży BP zarobiło 2 mld dolarów, a kolejne 354 mln USD zyskało na podatkach i księgowaniu.

Pechowa seria

Ostatnio British Petroleum nie ma dobrej passy. Poza problemami na Alasce ma też inne kłopoty. W marcu doszło do eksplozji w rafinerii BP w Teksasie, gdzie zginęło piętnastu pracowników. W Stanach Zjednoczonych toczy się przeciwko niej dochodzenie w związku z podejrzeniami o manipulowanie cenami ropy. Do tego dochodzą opóźnienia w realizacji planów, spowodowane przez awarie na platformie Thunder Horse, największej w Zatoce Meksykańskiej. Wydobycie ropy i gazu zacznie się tam dopiero w połowie 2008 r., a platforma miała ruszyć w ubiegłym roku. Sporo szkód wyrządził jej huragan Dennis w lipcu 2005 r.

Lord John Browne, dyrektor generalny BP, jest optymistą. Spodziewa się, że zwalniająca, ale zdrowo rozwijająca się gospodarka światowa będzie sprzyjała osiąganiu dobrych wyników przez jego firmę. W 2008 r. ustąpi ze stanowiska.

Reklama
Reklama

Bloomberg, Reuters, bbcnews. com

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama