Jak prognozuje instytut badawczy IMS Health, wzrost rynku leków w Polsce w 2006 r. wyniesie, w ujęciu wartościowym, 2,7 proc. W przyszłym roku tempo spadnie do poniżej 1 proc. Spowolnienie ma kilka przyczyn.
Oszczędności resortu
Po pierwsze, pod koniec czerwca Ministerstwo Zdrowia dokonało znaczących zmian na listach refundacyjnych, obniżając ceny urzędowe wielu preparatów. Kolejne zmiany spodziewane są w najbliższych tygodniach. Nakłada się na to obniżka cen leków dokonywana przez samych producentów, co spowodowane jest wzrostem konkurencji, szczególnie na rynku leków generycznych (tańszych odpowiedników leków oryginalnych).
Stanowią one już prawie 60 proc. całkowitej sprzedaży leków. W ciągu ostatnich lat ich udział zwiększył się o 6 pkt proc., gdy w tym samym czasie odsetek sprzedawanych preparatów oryginalnych spadł z 47 proc. do 41 proc.
W Polsce nie wprowadza się na listy refundacyjne nowych (a przez to droższych) substancji leczniczych - i jest to kolejna przyczyna spadku dynamiki rynku. Stefan Bogusławski, dyrektor generalny IMS Poland, twierdzi, że należy się spodziewać dalszych oszczędności, jakie resort zdrowia i Narodowy Fundusz Zdrowia będą starały się poczynić dzięki mniejszym wydatkom na leki. - NFZ potrzebuje dodatkowych funduszy na dofinansowanie lecznictwa szpitalnego i np. podwyżki płac pracowników służby zdrowia, więc trudno spodziewać się zmiany trendu w zakresie polityki lekowej państwa - mówi S. Bogusławski.