Czy powstanie pierwsza giełda obejmująca zasięgiem trzy kontynenty? Możliwe. Tokyo Stock Exchange poinformowała w piątek, że rozmawia na temat połączenia z New York Stock Exchange (NYSE), która z kolei finalizuje fuzję z europejskim Euronextem.
"Rozmowy dotyczyły różnych możliwości, m.in. współpracy operacyjnej" - podała tokijska giełda, odpowiadając na spekulacje prasowe. Według japońskiej gazety "Nikkei", nowojorczycy zaproponowali krzyżową wymianę po około 10 proc. akcji. O toczących się rozmowach napisały też "Financial Times" i "Wall Street Journal".
Według analityków, rychłe przejęcie całej tokijskiej giełdy nie wchodzi w grę. Możliwa jest zaś współpraca w dziedzinie technologii czy równoczesnego wprowadzania nowych spółek na oba rynki. Przeszkodą przy przejęciu byłoby m.in. japońskie prawo, które wymaga zgody rządu na zakup ponad 20 proc. akcji każdej lokalnej giełdy papierów wartościowych.
Współpraca z NYSE pomogłaby tokijskiej giełdzie w odzyskaniu nadszarpniętej reputacji. Miała ona ostatnio problemy z systemem transakcyjnym, który nie był w stanie obsłużyć rosnącej liczby zleceń. Przyczyniło się to do odłożenia planów przekształcenia w spółkę publiczną i sprzedaży papierów.
Dla NYSE alians byłby zaś szansą na ekspansję na szybko rozwijającym się azjatyckim rynku kapitałowym. Na razie zdobyła przyczółek w Europie, uzgadniając wartą 8 mld euro fuzję z Euronextem, który zarządza giełdami m.in. w Paryżu i Amsterdamie.