"Brak działań oznaczałby, że toleruje się ryzyko inflacji przekraczającej znacznie cel inflacyjny" - powiedział Balcerowicz w wywiadzie dla wtorkowej "Gazety Prawnej".
Według niego, nie można lekceważyć ryzyka inflacyjnego. A zagrożenie może pojawić się ze strony rynku pracy.
"Zmienia się też sytuacja na rynku pracy. W zasadzie wyczerpały się rezerwy siły roboczej w firmach. Jeśli chcą one rozwijać produkcję, muszą zatrudniać nowych ludzi. To zwiększa popyt na pracę. Równolegle mamy emigrację oraz dane GUS, które pokazują, że liczebność ludzi aktywnych zawodowo spada" - powiedział szef NBP.
W konsekwencji mogą pojawić się podwyżki płac, co z kolei napędzi inflację, dodał.
Na pytanie, czy jest za tym, by zmienić stopy jeszcze w tym roku, Balcerowicz odpowiedział: " A co wynika z tego, co przed chwilą powiedziałem?"