Po 9,5 zł będą musieli płacić inwestorzy za nowe akcje wrocławskiej grupy finansowej Getin Holding. Są one prawie o 10 proc. tańsze od "starych", czyli notowanych już na giełdzie papierów spółki. Mimo tego dyskonta, o którym spółka poinformowała w komunikacie wydanym w środę, 1 listopada, walory Getinu wczoraj nadal cieszyły się dużym zainteresowaniem inwestorów. Kurs wzrósł o 3,82 proc., do 10,88 zł.
Jak poinformował wrocławski holding, z emisji 70 mln akcji serii M spółka chce pozyskać 648,8 mln zł. Pieniądze posłużą do ekspansji spółki na rynkach rosyjskim i ukraińskim. Emisja ma charakter kwalifikowany, tzn. nowe akcje zostaną zaoferowane wybranym, głównie zagranicznym inwestorom. Dodatkowym cenzusem jest wielkość pakietów, jakie mogą objąć poszczególni inwestorzy - ich wartość (pakietów) nie może być mniejsza niż 50 tys. euro. Emisje wspierają trzej wybrani menedżerowie (Credit Suisse Securities, Bank Austria Creditanstalt oraz CDM Pekao), którzy zagwarantowali objęcie i opłacenie łącznie 129,6 mln akcji. Sprzedaż akcji serii M potrwa do 6 listopada, a trzy dni później mają one zadebiutować w publicznym obrocie. Wraz z akcjami serii M inwestorom zaproponowano także 59,6 mln starych akcji (również po 9,5 zł). Oferującym jest LC Corp, spółka zależna głównego udziałowca Getinu Leszka Czarneckiego. Ze sprzedaży tych akcji wrocławski biznesmen chce pozyskać 559,3 mln zł.