Safjan już wcześniej mówił, że nawet, jeśli trybunał uzna ordynację za niekonstytucyjną, wybory odbędą się zgodnie z planem 12 listopada, ale według poprzedniej wersji ustawy.
Nowelizacja ordynacji samorządowej została zaskarżona do trybunału przez Platformę Obywatelską (PO) i Sojusz Lewicy Demokratycznej (SLD).
Według nowej wersji ordynacji, głosy oddane na komitety wyborcze, które nie przekroczyły 5-procentowego progu, wliczane są do wyniku całego bloku, tym samym może się zdarzyć, że wyborca wesprze ugrupowanie, na które nie głosował - jak argumentowali przeciwnicy tego rozwiązania z PO i SLD.
Premier Jarosław Kaczyński powiedział wcześniej, że decyzja trybunału oznaczająca przełożenie wyborów wiązałaby się z kosztami dla budżetu państwa, a zgodnie z prawem trybunał ma w takim wypadku obowiązek - jak podkreślał - zwrócenia się do rządu o konsultacje w tej sprawie, co nie nastąpiło. (ISB)
tom/maza