Reklama

Duże spółki w USA tracą impet

Odwrotnie niż na polskim rynku akcji, ostatnie miesiące przyniosły za oceanem wyjątkową siłę dużych spółek na tle średnich i małych firm

Publikacja: 04.11.2006 07:38

Zwyżka na amerykańskim rynku akcji wyraźnie wyhamowała. W ciągu pięciu kolejnych sesji do minionego czwartku indeks S&P 500 spadł o 1,6 proc. Może nie jest to liczba, która kazałaby mówić o masowym wycofywaniu się inwestorów, ale z drugiej strony tak silnej korekty nie zanotowano od połowy lipca. A to już skłania do zastanowienia, czy aby nie skończył się potencjał wzrostowy kursów największych amerykańskich spółek. W końcu przez wiele tygodni tamtejszy rynek akcji zachowywał się wyjątkowo mocno na tle np. rynków wschodzących.

Korekta nie jest

zaskoczeniem

Aktualne pozostaje pytanie, na ile silna zwyżka amerykańskich indeksów w ostatnich miesiącach odpowiada rzeczywistości gospodarczej. Ostatnio niemal nie ma dnia, w którym inwestorzy nie otrzymaliby przynajmniej jednej negatywnej informacji makroekonomicznej. W ubiegłym tygodniu okazało się np. że w III kw. całkowicie został zahamowany wzrost wydajności pracy, podczas gdy jednostkowe koszty pracy podskoczyły o 5,3 proc. (rok do roku) - najszybciej od lat. Te pierwsze dane interpretuje się jako oznakę spowolnienia gospodarczego (w wyniku spadku popytu firmy mają nadwyżkę siły roboczej), drugie zaś są argumentem za dalszym zacieśnieniem polityki pieniężnej Fedu. Czyli krótko mówiąc - rynek akcji nie ma się z czego cieszyć. Nawet jeśli obawy przed spowolnieniem gospodarczym w USA są przesadzone, to trudno się spodziewać, że zjawisko to tak czy inaczej nie wpłynie negatywnie na wyniki spółek. Korekta na rynku akcji wydaje się nieunikniona.

Z punktu widzenia analizy technicznej moment zahamowania zwyżki S&P 500 nie jest zaskakujący, o czym pisaliśmy w poprzednich tygodniach. Bezbłędny okazał się sygnał płynący z wykresu rocznej stopy zwrotu indeksu. W końcu października przekroczyła ona 17 proc., docierając tym samym do górnej linii kanału, w jakim porusza się od ponad dwóch lat. Gdyby opierać się wyłącznie na tym wskaźniku, należałoby prognozować obecnie spadek rocznej stopy zwrotu nawet blisko zera, czyli do dolnej linii kanału. Kluczowe znaczenie ma fakt, że sam spadek stopy zwrotu nie musi jeszcze oznaczać spadku indeksu. Wystarczy aby S&P 500 przez najbliższe tygodnie jedynie stał w miejscu, a roczna stopa zwrotu zanurkuje na skutek tego, że rok temu w listopadzie indeks mocno szedł w górę (tym samym zwiększa się baza do porównań).

Reklama
Reklama

Będzie zmiana liderów?

Być może zatem okres największej siły dużych spółek w USA mamy za sobą. Niewykluczone że do łask inwestorów zaczną za oceanem powracać średnie i małe firmy. W minionych miesiącach zależności między zmianami kursów w poszczególnych segmentach rynku w USA były zupełnie odwrotne do tych na polskiej giełdzie. Podczas gdy ostatnio WIG20 zdecydowanie nie nadąża za indeksem MIDWIG, to w USA wskaźnik 500 blue chips S&P 500 zostawił w tyle zarówno indeks "średniaków" S&P Midcap 400, jak i "maluchów" S&P Smallcap 600. Tendencja ta była na tyle silna, że różnica rocznych stóp między każdym z tych dwóch ostatnich indeksów a roczną stopą zwrotu z S&P 500 spadła poniżej zera. To wyjątkowo rzadkie zjawisko. W ciągu minionych sześciu lat taka sytuacja (gdy różnica stóp była ujemna) trwała jedynie w 7 proc. całego tego okresu.

Taka wyjątkowa siła dużych spółek na tle pozostałych firm jest najczęściej oznaką osłabienia gospodarczego. Uważa się, że w warunkach pogorszenia koniunktury to właśnie blue chips o ustabilizowanej pozycji rynkowej są najlepiej przygotowane, by przetrwać fazę kurczącego się popytu. Najwyraźniej więc siła dużych spółek za oceanem w ostatnich miesiącach tylko pozornie stała w sprzeczności z pogarszającymi się danymi makroekonomicznymi. Z drugiej strony, wspomniana różnica stóp zwrotu rzadko pozostaje na długo na minusie, co może zapowiadać zmianę sytuacji na korzyść średnich i mniejszych spółek.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama