Reklama

Duży ruch w branży, autoakcje drożeją

Porsche skupuje walory Volkswagena, a MAN ogłasza wezwanie na akcje Scanii. Kursy wielu firm poszły w górę

Publikacja: 17.11.2006 07:13

Decyzja Porsche, głównego akcjonariusza Volkswagena, o zwiększeniu pakietu w tej największej w Europie firmie samochodowej z 21,2 proc. do 27,4 proc. oraz zamiar dokupienia jeszcze 2,5 proc. walorów pobudziły wyobraźnię inwestorów giełdowych. Pojawiły się spekulacje, że Porsche będzie dążyło do przejęcia kontroli nad Volkswagenem, właścicielem Audi, Seata i Skody.

Jednocześnie Goldman Sachs podwyższył rekomendację dla akcji VW z neutralnej do "kupuj". Amerykański bank uważa, że w okresie dwunastu miesięcy walory spółki z Wolfsburga podrożeją do 110 euro.

Te informacje spowodowały wczoraj wzrost kursu o 4,1 proc., do rekordowego poziomu 87,69 euro.

Zawirowanie wokół Scanii

Volkswagen pozostaje w centrum zainteresowania graczy giełdowych także z innego powodu. Firma ta jest największym akcjonariuszem czołowych producentów ciężarówek - niemieckiego MAN-a i szwedzkiej Scanii.

Reklama
Reklama

Dzisiaj zbiera się rada nadzorcza Volkswagena. Jej stanowisko może zdecydować o losach oferty MAN-a, który chce przejąć kontrolę nad Scanią i stworzyć groźnego konkurenta dla DaimlerChryslera i Volvo z dominującą pozycją na rynku europejskim. Właśnie dzisiaj upływa określony przez VW termin, w którym MAN miał przedstawić propozycję przyjaznego aliansu ze Scanią. Volkswagen w październiku obiecał wesprzeć jego zabiegi o przejęcie kontroli nad szwedzkim producentem ciężarówek, jeśli MAN zdoła pozyskać akceptację innych udziałowców, dysponujących 56,01 proc. głosów na walnym zgromadzeniu Scanii. Oznaczało to, że musi się na to zgodzić kontrolowana przez rodzinę Wallenbergów spółka finansowa Investor.

Według koncepcji menedżerów VW, najlepszym rozwiązaniem byłoby połączenie MAN-a, Scanii i należących do Volkswagena brazylijskich zakładów produkcji samochodów ciężarowych. MAN za akcje Scanii najpierw zaoferował 9,6 miliarda euro, a później podwyższył cenę do 10,3 mld euro. Kierownictwo Scanii i Investor uznały ją za zbyt niską.

Wezwanie do 11 grudnia

Mimo wszystko Hakan Samuelsson, były menedżer Scanii, a obecnie dyrektor generalny MAN-a, chce postawić na swoim. Wczoraj spółka z Monachium ogłosiła warunki wezwania do sprzedaży akcji szwedzkiego konkurenta. Cena (475 koron za walor) pozostaje bez zmian, a udziałowcy Scanii mają się zdecydować do 11 grudnia, kiedy upływa termin wezwania.

Samuelsson ma już 14,54 proc. praw głosu na walnym zgromadzeniu Scanii i jest przekonany, że operacja się uda.

Niewykluczona jest jednak kontra Scanii. Wczoraj niemiecka gazeta gospodarcza "Handelsblatt" napisała, że szwedzka firma może złożyć ofertę przejęcia MAN-a.

Reklama
Reklama
Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama