Na plus wyróżniły się Polmos Lublin, Hoop, Wawel, dla którego wzrost zysku był 14 z kolei, Beef-San, ale jest on wciąż daleki od stabilizacji wyników, Źywiec, będący jedną z najważniejszych firm sektora, Graal, który po kilku słabych kwartałach wreszcie zarobił więcej, Mieszko wciąż próbujący udowodnić, że umie zarabiać na produkcji i sprzedaży słodyczy, Kruszwica, która na poziomie operacyjnym zbliżyła się do rekordowych osiągnięć sprzed trzech lat, a netto nawet je trochę przekroczyła, a także Polmos Białystok, dla którego był to najlepszy kwartał od pojawienia się na giełdzie.
Słabiej wiodło się Ambrze. Znów rozczarował Indykpol. Jego sprzedaż zmniejszyła się czwarty kolejny kwartał. Zysk operacyjny spadł trzeci raz z kolei, a netto czwarty raz. Po zniżce o ok. jedną trzecią w drugim kwartale, tym razem regres sięgnął ok. 17 proc. (opierając się na danych za cztery ostatnie kwartały i porównując z poprzednim kwartałem). Mocno w dół poszły też zyski Pepeesu. Dudzie udało się zwiększyć czysty zysk dzięki działalności finansowej. Jutrzenka nadal powiększała skalę działania kosztem rentowności. W Elstarze do tej pory udawało się godzić oba elementy, ale tym razem sprzedaż poszła wyraźnie w górę, a zyski trochę się obniżyły.
W sumie sektorowi udało siź podtrzymać korzystne tendencje z poprzednich pięciu kwartałów. Przychody podniosły się o 3,7 proc., zysk operacyjny o 8,3 proc. (7,1 proc. kwartał wcześniej), a na czysto spółki zarobiły łącznie 7,1 proc. więcej.