Akcjonariusze Alchemii 12 grudnia zadecydują o czterokrotnym podniesieniu kapitału zakładowego (do 292,5 mln zł). Spółka chce wyemitować 168,7 mln akcji serii E z prawem poboru.
- Będę rekomendować na NWZA, żeby cena emisyjna była równa wartości nominalnej (1,3 zł - przyp. red.), ale decyzja należy do akcjonariuszy - mówi Karina Wściubiak, prezes Alchemii. 53,3 proc. akcji firmy należy do Romana Karkosika, 17,9 proc. do jego żony, a 8,3 proc. do jego spółki zależnej.
W kasie nie jest pusto
W I kwartale przyszłego roku Alchemia może więc pozyskać z giełdy przynajmniej 220 mln zł. Przypomnijmy, że w kasie spółki wciąż jest około 100 mln zł (z poprzedniej emisji i działalności operacyjnej). - Zdecydowaliśmy się na emisję, ponieważ przed nami duże przejęcia. Chcemy zachować rozsądne proporcje między zaangażowaniem kapitału własnego i zewnętrznego - tłumaczy K. Wściubiak. Plany są znane - kiedy akcjonariusze usłyszą o konkretach? - Wierzę, że kilka projektów zostanie zamkniętych w ciągu najbliższych miesięcy, jednak nie wszystko zależy od nas - twierdzi K. Wściubiak. W czym rzecz?
Litania przejęć