Dlaczego zdecydowaliście się wybudować fabryki w Polsce? Co czyni nasz kraj atrakcyjnym?
Zaczęliśmy tu inwestować już w latach 90. Najpierw wybudowaliśmy fabrykę autobusów pod Poznaniem, a po przejęciu marki STAR dokonaliśmy modernizacji zakładów w Starachowicach.
Ważna jest dla nas dostępność wykwalifikowanej siły roboczej, stosunkowo dobrze rozwinięta infrastruktura, wielkość rynku oraz stabilność polityczna. Mając za sobą korzystne doświadczenia z działalności w Polsce, zdecydowaliśmy się na inwestycję w Niepołomicach, która powinna być gotowa w połowie przyszłego roku.
Wiele koncernów motoryzacyjnych wybiera jednak ostatnio Czechy lub Słowację. Czy nie planujecie budowy fabryk w innych krajach Europy Środkowej?
Na razie skupiamy się na inwestycjach nad Wisłą, gdzie od początku działalności wydaliśmy już 110 mln euro. Mamy stąd dobry dostźp do rynków, na które eksportujemy autobusy. Poza Niemcami - rodzimym rynkiem MAN-a - polskie fabryki należą do najważniejszych dla koncernu. Generują znaczną część zysku.