- Pracujemy nad strategią promocji polskiej gospodarki w Chinach - powiedział wiceminister gospodarki Andrzej Kaczmarek. Dlaczego rządowi zależy na rozwijaniu działalności naszych firm właśnie w tym kraju? Rośnie nasz deficyt w obrotach handlowych z Chinami. Obecnie stanowi on prawie połowę całego naszego ujemnego salda w handlu zagranicznym. Tymczasem chińska gospodarka cały czas się rozwija i rośnie jako rynek zbytu.
- Powinniśmy zidentyfikować branże i sektory, w których w Chinach istnieje zapotrzebowanie na nasze produkty - uważa A. Kaczmarek. - Największe szanse na zrównoważenie naszego salda obrotów handlowych daje m.in. eksport sprzętu górniczego, samolotów czy doradztwo w sprawach ochrony środowiska - dodaje. Okazuje się jednak, że na razie trzeba wrócić do promocji polskich marek w Chinach. - Nadal jesteśmy rozpoznawani jako dostawca produktów odbiegających jakością od norm unijnych - wyjaśnia Kaczmarek. Dużym powodzeniem cieszy się za to nasza wódka. - Nasz produkt jest, na razie najlepiej rozpoznawanym w Chinach polskim wyrobem - uważa Andrzej Szumowski, wiceprezes firmy Wyborowa. Jednak, jego zdaniem, powodzeniem wśród Chińczyków mogłyby się cieszyć również polskie dzieła sztuki czy bursztyn. - Nasze firmy powinny wykorzystać boom wywołany organizacją olimpiady w 2008 r. czy targów Expo w Szanghaju w 2010 r. - dodaje biznesmen.