Menedżerowie BRE Banku sprzedali od 27 października (w tym dniu bank opublikował raport za III kw.) akcje o wartości 5,3 mln zł. Dzięki nim na rynek trafiło 17,7 tys. walorów (to 0,06 proc. ogólnej liczby akcji banku). Pod względem wartości zbyte w ostatnich kilku tygodniach papiery stanowią blisko jedną piątą całej tegorocznej sprzedaży walorów BRE ze strony osób z kierownictwa spółki.
Ponad 200 proc. zysku
Do wypuszczania na rynek akcji swojego banku zachęcają wysokie notowania. W ubiegłym tygodniu kurs BRE pierwszy raz w historii przekroczył 300 zł. W porównaniu z początkiem roku cena jednego papieru wzrosła o niemal 90 proc. To z kolei efekt szybkiej poprawy wyników finansowych. W samym III kw. bank miał 125 mln zł czystego zysku, o 125 proc. więcej niż w podobnym okresie ub. r. W grupie dużych banków żaden nie mógł się pochwalić równie wysoką dynamiką.
Żeby sprzedać akcje, menedżerowie BRE muszą je jednak wcześniej kupić. Skąd mają tak wiele walorów do zbycia? Ich źródło to programy opcji menedżerskich.
W ramach pierwszego takiego programu (który funkcjonował w latach 2003-2006) można było kupić 479,5 tys. akcji. I prawie wszystkie zostały objęte, chociaż cena nie była szczególnie atrakcyjna. Akcje kupowano po 135,8 zł - to więcej niż średni kurs banku w trakcie trwania programu.