Po poniedziałkowym spadku blue chipów (DJIA) i zwyżce indeksu Nasdaq, zdominowanego przez firmy technologiczne, we wtorek na starcie notowań w Nowym Jorku przeważali kupujący. Medtronic, największy producent rozruszników serca, zwyżkował, gdyż zaskoczył analityków wynikami, a akcje Juniper Networks drożały po lepszej rekomendacji od JP Morgana. Graczy podbudował Richard Fisher, szef Rezerwy Federalnej w Dallas, który zasugerował, że inflacja jest pod kontrolą. Indeks zmienności chicagowskiej CBOE w poniedziałek, po raz pierwszy od 1994 r., zamknął się poniżej 10, co ma sygnalizować, że inwestorzy wierzą w dalszy wzrost kursów akcji. W Europie wtorek był drugim dniem zwyżki indeksów. Po południu główne wskaźniki wszystkich osiemnastu rynków zachodniej Europy były na plusie. Dominowało przeświadczenie, że rosnące zyski spółek giełdowych oraz fuzje i przejęcia będą sprzyjać kontynuacji dobrej koniunktury. Zdaniem niektórych analityków, dzięki większym zyskom wskaźniki wyceny firm są równie atrakcyjne dla inwestorów, jak trzy lata temu. Dla firm z indeksu Dow Jones Stoxx 600 wskaźnik cena/zysk wynosi 14,3, tyle samo ile w 2003 r.

Lepsze rekomendacje windowały kurs akcji Danone, największej we Francji firmy spożywczej, oraz Deutsche Banku. Z powodu wyższej ceny docelowej inwestorzy chętnie kupowali walory Henkela, producenta proszku Persil. Dużym zainteresowaniem cieszyły się papiery udziałowe spółki Bolsas & Mercados Espanoles, operatora giełdy w Madrycie. Podrożały 5 proc. Gazeta "Negocio", bez podania źródła, napisała, że Deutsche Boerse zamierza przejąć BME. Prawie 4 proc. można było zarobić na akcjach firmy Swatch, bo wzrosły zamówienia na jej zegarki. Po czterodniowym zjeździe w dół poprawiła się koniunktura na giełdach azjatyckich. Gracze zwrócili uwagę na możliwości zwiększenia zysków przez tamtejsze firmy. Jednak tokijski Nikkei 225 zanotował symboliczny wzrost (0,1 proc). Ten wskaźnik jako jedyny spośród 20 najważniejszych na świecie traci w tym roku.