Reklama

Na giełdzie wzrosty za sprawą surowców

WARSZAWA, 22 listopada (Reuters) - W środę indeksy warszawskiej giełdy rosły za sprawą odreagowania na rynku surowców, które pociągnęło w górę akcje KGHM Polska Miedź i PKN Orlen. Dalsze perspektywy zależą od sytuacji na rynkach światowych, jednak bardziej prawdopodobna wydaje się korekta lub konsolidacja, uważają maklerzy.

Publikacja: 22.11.2006 16:06

"Na rynku mamy wzrosty za sprawą odbicia na rynku surowców, zarówno ropa jak i miedź dzisiaj zyskują" - powiedział analityk DM Millennium, Tomasz Nowak. Cena miedzi w środę oscylowała koło 7.000 dolarów za tonę, osiągając nawet poziom 7.070 dolarów. Akcje KGHM Polska Miedź o godzinie 16.19 zyskiwały 4.1 procent. Zainteresowaniem inwestorów cieszyły się też akcje banków, którym przewodziły papiery lidera rynku PKO BP. Zyskiwały również BPH i Pekao, po niedawnej przecenie spowodowanej obawami o podaż akcji Pekao ze strony linii lotniczych LOT oraz umiarkowanym przyjęciem planu podziału Banku BPH.

"Banki radzą sobie zdecydowanie dobrze, mamy ładne wzrosty na PKO BP przy bardzo dobrych obrotach, co prawda nie ma informacji ze spółki, które mogłyby spowodować wzrosty. Pekao też mocno zyskuje, pomimo obaw związanych z podażą akcji ze strony LOT-u" - powiedział makler BZ WBK Tomasz Leśniewski.

Wzrosty na parkiecie mogą się utrzymać do końca tygodnia, a pomóc w tym może zmniejszona aktywność graczy zagranicznych, za sprawą czwartkowego Święta Dziękczynienia w USA i związanej z nim przerwy w działaniu giełd amerykańskich. W piątek notowania na Wall Street są skrócone.

"Jutro i w piątek oczekuję zmniejszonej aktywności inwestorów, za sprawą święta w USA" - powiedział Nowak. Jednak od przyszłego tygodnia perspektywy już nie są tak optymistyczne, a rynek może czekać przecena lub konsolidacja powyżej 3.000 punktów. Kluczowe będą informacje z rynków surowcowych oraz sytuacja na giełdach w USA.

"Od poniedziałku spodziewałbym się spadków. Trudno jest jednak przewidzieć jak długo będą one trwały. Wszystko zależy od sytuacji na rynku surowców" - powiedział Nowak. "Nie widzę jakoś ukształtowania się większego trendu wzrostowego lub spadkowego, raczej myślę, że będziemy mieli trend boczny do końca roku w przedziale 3.070-3.300 punktów. (...) Sami raczej nie spadniemy - kluczowe będzie zachowanie indeksów w Stanach" - powiedział Leśniewski.

Reklama
Reklama

((Autor: Patryk Wasilewski; Redagował: Paweł Florkiewicz; [email protected]; Reuters Serwis Polski, tel. 22 6539700, RM: [email protected]))

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama