Reklama

PBG jako kredytobiorca i pożyczkodawca

Publikacja: 27.11.2006 08:42

100 milionów złotych - taką wartość ma kredyt udzielony wielkopolskiej firmie inżynieryjno-montażowej przez Bank Zachodni WBK. Dlaczego spółka, która wkrótce może pozyskać około 300 mln zł z kolejnej oferty publicznej akcji, zdecydowała się teraz na zaciągnięcie tak dużego kredytu? - Pieniądze te będą przeznaczone m.in. na zasilenie kapitału obrotowego. Posłużą też finansowaniu pomostowemu spółek z grupy, szczególnie tych działających w sektorze hydrotechniki i ochrony środowiska. Przypomnę, że w tym segmencie w ostatnich miesiącach firmy z grupy PBG zdobyły kontrakty na ponad 500 mln zł. Musimy być też przygotowani do realizacji kolejnych potencjalnych zleceń, o które się staramy - mówi Robert Białczyk, rzecznik PBG. Obecne limity kredytowe grupy szacuje się na około 600 mln zł.

Zasilą Hydrobudowy

Pieniądze z BZ WBK nie leżały bezczynnie nawet dzień. W sobotę PBG poinformowało o udzieleniu dwóch pożyczek spółkom zależnym. 40 mln zł trafiło do Hydrobudowy Śląsk, a 30 mln zł zasili konto jej imienniczki z Włocławka. Dlaczego katowicka spółka potrzebowała takiego zastrzyku, skoro w tym roku, w ramach dwóch emisji akcji, pozyskała już łącznie 76 mln zł brutto? - Pamiętajmy o rozpoznanych stratach Hydrobudowy Śląsk na realizowanych kontraktach, które przekraczały 100 mln zł (obciążyły wyniki ubiegłego roku - przyp. red.). Wpływy z emisji pozwoliły odbudować kapitały własne, ale chodzi również o to, żeby spółka miała kapitał obrotowy na odpowiednim poziomie - wskazuje R. Białczyk.

Kredyt PBG ma spłacić do końca marca przyszłego roku. Do tego czasu sąd powinien zarejestrować już planowane podwyższenie kapitału spółki, dzięki czemu będzie ona mogła swobodnie dysponować pieniędzmi pozyskanymi ze sprzedaży nowych walorów.

Urośli do trzech miliardów

Reklama
Reklama

Do 1,4 mln akcji PBG serii F zostanie zaoferowanych prawdopodobnie w styczniu. Cenę emisyjną wyznaczy zarząd. Zapewne zaproponuje pewne dyskonto w stosunku do wyceny rynkowej papierów. Tak było w przypadku drugiej oferty publicznej PBG w styczniu br. Wyznaczona cena emisyjna (92 zł) była o 11,5 proc. niższa od kursu spółki z dnia jej publikacji. Gdy nowe walory (w postaci praw do akcji) trafiły na GPW, można było zainkasować blisko 20-

-proc. zarobek.

Przedstawiciele PBG przekonywali wówczas, że ci, którzy zostaną długoterminowymi inwestorami spółki, wyjdą na tym lepiej. I tak się stało. Kurs wielkopolskiej firmy wzrósł od tamtego czasu dwukrotnie (w piątek sięgnął 250 zł, a kapitalizacja spółki przekroczyła 3 mld zł). - Jesteśmy przekonani, że i tym razem inwestorzy, którzy skorzystają z prawa poboru, w długim terminie będą mieli powody do zadowolenia. Akcje i plany PBG cieszą się dużym zainteresowaniem, zarówno wśród podmiotów krajowych, jak i zagranicznych - twierdzi R. Białczyk.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama