Marek Sypek, wiceprezes zarządu odpowiedzialny za finanse, zrezygnował z pracy. Jako powód podał utratę zaufania do działań Zdzisława Kondrata (od 29 sierpnia prezesa Elektromontażu-Export).
Niewykonane zadanie
Odejście Sypka, kierującego zarządem od 3 sierpnia, zaskoczyło rynek. Jeszcze dwa miesiące temu cały zarząd przedstawił nową strategię. Wtedy kadra menedżerska mówiła jednym głosem i przekonywała, że spółka, borykająca się z ogromnymi problemami finansowymi, ma szansę odżyć. Co się więc stało? - Pan Marek Sypek pomylił nieco swoje kompetencje. Miał zadanie do wykonania i tego nie zrobił. Chodzi o przygotowanie raportu, który przedstawiłby stan finansowy spółki - mówi prezes Zdzisław Kondrat. Marek Sypek odmówił wczoraj komentarza. Obiecał, że udzieli go wkrótce.
Oprócz Marka Sypka rezygnację złożyło też czterech członków rady nadzorczej: Karol Heidrich (wiceprzewodniczący rady) oraz Wojciech Lech, Wiktor Fonfara i Roman Nadolski. W oficjalnym oświadczeniu stwierdzili, że przyczyną ich rezygnacji jest "brak możliwości działań w ramach chęci naprawienia sytuacji spółki". Konkretów nie podali. Dwóch członków rady nadzorczej przyszło do firmy równocześnie ze Zdzisławem Kondratem. Dwaj inni zasiadali w radzie dłużej i współpracowali z poprzednim zarządem.
Czas na walne zgromadzenie