Nadal nie wiadomo, kto zostanie wkrótce głównym udziałowcem Elzabu - jednego z największych polskich producentów urządzeń fiskalnych. Likwidator włoskiego koncernu MWCR wciąż prowadzi rozmowy z potencjalnymi kupcami, nie zapadły jednak żadne wiążące decyzje - poinformował nas prezes spółki Jerzy Biernat. Sam likwidator nie kontaktuje się z prasą. Włoska firma prawie trzy miesiące temu ogłosiła, że zamierza poddać się dobrowolnie likwidacji. 13 grudnia odbędzie się nadzwyczajne walne zgromadzenie akcjonariuszy Elzabu, które odwoła członków rady nadzorczej z ramienia MWCR i funduszu Polsin Private. MWCR ma nadal 57,65 proc. udziałów w kapitale zakładowym polskiego producenta kas fiskalnych oraz 61,40 proc. głosów na WZA.
Już od marca, na kilka miesięcy przed upadkiem włoskiego koncernu, było wiadomo, że włoski właściciel chce się pozbyć udziałów w Elzabie, więc z punktu widzenia zabrzańskiej spółki jego bankructwo niewiele zmieniło. Prezes Biernat zapewnia, że niewyjaśniona dotąd sytuacja własnościowa spółki nie ma bezpośredniego wpływu na jej funkcjonowanie. Może jedynie mieć wpływ na firmy zależne Elzabu, których dostawcą była firma zależna od MWCR. Prezes zapewnia jednak, że Elzab prowadzi już negocjacje z nowymi dostawcami.
W III kwartale firma z Zabrza miała bardzo dobre wyniki. Zysk netto był ponad dwa razy wyższy niż rok wcześniej. Grupa Elzabu zarobiła 1,9 mln zł. - To zasługa utrzymywania na niskim poziomie kosztów - mówi prezes Biernat. Jego zdaniem, cały ten rok jest dość pomyślny dla kierowanej przez niego firmy, co wiąże się m.in. ze stabilną sytuacją na rynku, przeprowadzoną restrukturyzacją, a także zróżnicowaną ofertą. Spółce nieco pomogły również przepisy, wprowadzające od września obowiązek stosowania kas fiskalnych przez nowe grupy handlowców. Czy można spodziewać się, że IV kwartał będzie dla Elzabu równie dobry? - Nie zakładam, że może być inaczej - odpowiada prezes. Kurs firmy w ciągu ostatniego miesiąca wzrósł o ponad 16 proc.