Jak to zwykle w życiu (szczególnie korporacyjnym) bywa - jeśli podejmuje się jakieś działania, to zwykle z myślą o zysku. W tym przypadku zyskiem jest oczekiwany wzrost wartości spółki, wynikający z dobrych relacji inwestorskich. W różnych dyskusjach i materiałach pojawiają się szacunki wpływu IR na wycenę firmy. Najczęściej przedział, o który można zwiększyć wartość spółki dzięki docenieniu wagi kontaktów ze środowiskiem inwestorskim, szacuje się na 10-20 proc., choć pojawia się nawet 30 procent. Czy to prawda? Jak zmierzyć wpływ IR na wycenę?
Czy IR buduje wartość spółki?
Odpowiedź na tak zadane pytanie zwykle brzmi: "tak". Gorzej z odpowiedzią na pytanie, jak duża jest to wartość. Wydaje się, że wszelkie próby podania konkretnej odpowiedzi są skazane na porażkę. Choćby z tego względu, że w praktyce nie ma dwóch identycznych firm, różniących się jedynie podejściem do inwestorów.
Skąd zatem pewność, że IR buduje wartość? Bez zbędnego teoretyzowania można powiedzieć, że wieloletnia praktyka życia korporacyjnego pokazuje, iż wszelkie relacje spółek ze światem zewnętrznym wpływają na ich wartość. Oczywiście, zdecydowanie wyraźniej zależność tę widać w przypadku tarć na linii firma - otoczenie, niż wtedy, gdy wszystko działa jak należy. Wiele spółek przekonało się, jak dużo można stracić przez złe relacje z mediami, administracją czy kontrahentami. Inwestorzy, akcjonariusze są po prostu kolejnym ważnym elementem otoczenia firmy i z tego względu ich wpływ na wycenę firmy na pewno istnieje.
Teoria i praktyka