Reklama

Zaufanie to kapitał, który procentuje

Wraz z rozwojem warszawskiej giełdy, okrzepnięciem na niej inwestorów oraz wzrostem liczby notowanych przedsiębiorstw, temat relacji inwestorskich (Investor Relations - IR) staje się coraz popularniejszy. Zarządy spółek zdają sobie sprawę ze znaczenia kontaktów ze środowiskiem inwestorów i akcjonariuszy

Publikacja: 01.12.2006 08:19

Jak to zwykle w życiu (szczególnie korporacyjnym) bywa - jeśli podejmuje się jakieś działania, to zwykle z myślą o zysku. W tym przypadku zyskiem jest oczekiwany wzrost wartości spółki, wynikający z dobrych relacji inwestorskich. W różnych dyskusjach i materiałach pojawiają się szacunki wpływu IR na wycenę firmy. Najczęściej przedział, o który można zwiększyć wartość spółki dzięki docenieniu wagi kontaktów ze środowiskiem inwestorskim, szacuje się na 10-20 proc., choć pojawia się nawet 30 procent. Czy to prawda? Jak zmierzyć wpływ IR na wycenę?

Czy IR buduje wartość spółki?

Odpowiedź na tak zadane pytanie zwykle brzmi: "tak". Gorzej z odpowiedzią na pytanie, jak duża jest to wartość. Wydaje się, że wszelkie próby podania konkretnej odpowiedzi są skazane na porażkę. Choćby z tego względu, że w praktyce nie ma dwóch identycznych firm, różniących się jedynie podejściem do inwestorów.

Skąd zatem pewność, że IR buduje wartość? Bez zbędnego teoretyzowania można powiedzieć, że wieloletnia praktyka życia korporacyjnego pokazuje, iż wszelkie relacje spółek ze światem zewnętrznym wpływają na ich wartość. Oczywiście, zdecydowanie wyraźniej zależność tę widać w przypadku tarć na linii firma - otoczenie, niż wtedy, gdy wszystko działa jak należy. Wiele spółek przekonało się, jak dużo można stracić przez złe relacje z mediami, administracją czy kontrahentami. Inwestorzy, akcjonariusze są po prostu kolejnym ważnym elementem otoczenia firmy i z tego względu ich wpływ na wycenę firmy na pewno istnieje.

Teoria i praktyka

Reklama
Reklama

Przykładów jest wiele. Jednym z nich jest sprawa Prokomu z 2004 roku. Spółka, bez konsultacji z rynkiem, ogłosiła plan zmian w statucie, znacznie wzmacniających pozycję głównego akcjonariusza. Mamy więc krok wpływający w praktyce tylko i wyłącznie na akcjonariuszy i inwestorów, nie dotyczący natomiast pozostałej części otoczenia zewnętrznego Prokomu. Efekt - w kilka dni wartość spółki zmniejszyła się o 200 mln zł. Co więcej - oburzenie i naciski rynku były tak duże, że spółka po kilkunastu dniach całkowicie wycofała się z proponowanych zmian. Kurs wzrósł, jednak nie powrócił do poziomu sprzed dnia publikacji złych informacji. W kolejnych miesiącach Prokom jeszcze kilkakrotnie przekazał na rynek niekorzystne informacje. Z tego powodu wartość rynkowa firmy w pół roku (między czerwcem a grudniem 2004 r.) spadła o 19 proc. (ponad 450 mln zł). Dobre relacje inwestorskie nie powstrzymałyby całkowicie spadków, ale na pewno pozwoliłyby uniknąć kryzysu wywołanego zapowiedzią zmian w statucie.

Wpływ kryzysu w relacjach z otoczeniem na wycenę wydaje się oczywisty. Czy można jednak określić wpływ IR na wycenę spółek, które nie doświadczają kryzysu? Próba takiej oceny obarczona jest dużym błędem. Trudno bowiem porównywać firmy, które nie są identyczne.

Czy to efekt różnicy w podejściu do relacji inwestorskich? W części na pewno tak.

Autor jest prezesem Everest Consulting

Jak budować wartość?

Wymogi, jakie wiążą się ze strategią budowy dobrych

Reklama
Reklama

relacji z inwestorami i akcjonariuszami, zależą oczywiście

od wielkości spółki. Zdecydowanie więcej obowiązków

będą miały duże spółki z indeksu WIG20, niż małe firmy

o kapitalizacji poniżej 500 mln zł. Każda firma musi więc

opracować własny plan działań, dostosowany przede

wszystkim do swej kapitalizacji i wartości akcji w wolnym

Reklama
Reklama

obrocie (tzw. free float). Zawsze jednak warto mieć

na uwadze kilka zasad obowiązujących w relacjach inwestorskich:

- rynek nie może wycenić czegoś, o czym nie wie, lub czego nie rozumie;- nie myli się tylko ten, kto nic nie robi - nie każdy potrafi wyciągnąć wnioski z błędów;

- brak informacji oznacza konieczność przyjęcia przez efektywny rynek najgorszego możliwego scenariusza;

- zaufanie jest kapitałem, który procentuje.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama