Reklama

Chcę być kimś, ale kim?

Jak to się stało, że zostałem coachem i jakich porad w tej dziedzinie mógłbym udzielić innym?

Publikacja: 04.12.2006 09:33

Akcje PR-owskie długofalowo pozwalają zdobywać nowych klientów, jednak krótkoterminowo pobudzają raczej konkurencję. Świadczą o tym odzewy czytelników: żaden z nich nie jest potencjalnym klientem, większość to moi koledzy po fachu. Po tym, jak ostatnio ukazał się mój felieton w "Parkiecie" o tym, że zostałem coachem, dostałem od czytelnika e-mail następującej treści:

"Z wielkim zainteresowaniem czytałem o pana historii, szczególnie że ja też zamierzam działać w tym zawodzie (...) Długo się wstrzymywałem przed wysłaniem tego e-maila do Pana. Jednak w końcu zaryzykuję pytając, jak zostać coachem?".

Czuję się zobowiązany, żeby wysłać odpowiedź. Przecież cała inwestycja PR może runąć w gruzach, jeśli zaniedba się nawet najdrobniejsze prośby - choćby jednego zwolennika. Właściwie to jest bardzo dobre, lecz trudne pytanie. Jak to się stało, że zostałem coachem i jakich porad w tej dziedzinie mógłbym udzielić innym?

Kilka dni siedziałem nad tym pytaniem, ale nic konstruktywnego mi z tego nie wyszło. Co za szatańskie zagadnienie?! Wprowadza mnie w wątpliwości, czy dosłownie mogę nazywać się coachem? To, że nie wiem, jak się nim zostaje, może znaczyć, że jeszcze nim nie jestem. Gdybym przechodził przez wszystkie poziomy certyfikacji, mógłbym powiedzieć o idealnym cursusie. Ale czy na pewno o to chodzi?

Muszę znaleźć odpowiedź. To nie może męczyć mnie dalej. Mam sposób: kiedy głębokie refleksje nie przynoszą rezultatów, zwykle spontaniczna improwizacja daje iskrę. Dlatego spotkam się z moim wielbicielem.

Reklama
Reklama

- Chce pan zostać coachem?

- Tak. Pan bardzo mnie inspiruje. Czytałem wszystko, co mogłem znaleźć o panu i od pana.

- To dobrze. Spełnił pan już pierwszy warunek.

- To znaczy jaki?

- Mieć guru albo wzór. Taki model, który pozwoli panu wyobrazić sobie siebie w przyszłości.

- Całe szczęście, że znalazłem pana.

Reklama
Reklama

- Nie. Jeśli nie mnie, to znalazłby pan kogoś innego.

- A gdyby nie było nikogo innego?

- To by znaczyło, że zawód coacha prawdopodobnie nie jest dla pana.

- Ale co konkretnie mam zrobić, żeby w końcu zostać coachem?

- Być coachem.

- Ale właśnie pytam, jak mam zostać coachem?

Reklama
Reklama

- Właśnie będąc coachem.

- Ale nie umiem.

- Na pewno pan umie. Nawet coś małego.

- Może, ale co?

- Jeśli pan nie wie co, to raczej znaczy, że to nie jest zawód dla pana.

Reklama
Reklama

- OK. Skoro pana mnie przyciska, powiem, że umiem słuchać.

- To rzeczywiście podstawowa umiejętność.

- Co mam teraz zrobić?

- åwiczyć to, co już pan umie.

- Ale przecież już to umiem. Jestem z zawodu handlowcem. Mam to już wyćwiczone do znudzenia.

Reklama
Reklama

- Właśnie do znudzenia i jeszcze dalej. Niech pan ćwiczy tę umiejętność, nawet kiedy taka praca staje się żmudna, nudna i jałowa. Dopiero kiedy pan przejdzie przez ten etap, otworzą się przed panem wszystkie arkany tej umiejętności.

- Nie bardzo rozumiem.

- Nie bardzo pan słucha.

- Skąd taki wniosek?

- Widać to po mimice skupienia na twarzy, jak bardzo stara się pan słuchać, żeby zrozumieć chociaż kawałek tego, co mówię. A gdyby umiał pan doskonale słuchać, to wychodziłoby to panu bez wysiłku. Ten wysiłek pokazuje, jak daleko pan jest od doskonałości.

Reklama
Reklama

- Trudno zostać dobrym coachem.

- Tak albo nie. Tak jest z każdym zawodem specjalistycznym. Czy pan chce zostać lekarzem, analitykiem finansowym, konsultantem strategicznym czy dziennikarzem. Jeśli chce być pan kimś ważnym w swoim zawodzie, polecam zacząć od trzech rzeczy: po pierwsze, znaleźć postać, która stanie się wzorem dla pana. Po drugie, zacząć od drobnych zadań, aby zdobyć kąsek umiejętności w tym zawodzie i po trzecie, powtarzać na okrągło tę samą pracę, doskonalącą te umiejętności, aż do perfekcji.

- Jak długo?

- Nie wiem. Ja sam czekam, powtarzając te same czynności jak męczennica, aż ktoś otworzy mi sezam, abym stał się naprawdę kimś.

* Wszystkie zdarzenia

opisane w

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama