"To są czyste plotki. Dlaczego miałbym po raz piąty zmieniać ministra finansów, skoro mam dobrego ministra finansów" - powiedział Kaczyński w wywiadzie dla radiowej Jedynki.
Podkreślił, że - wbrew spekulacjom medialnym - Kazimierz Marcinkiewicz nie obejmie stanowiska wicepremiera, jeśli przyjmie ofertę powrotu do rządu.
"Mamy w tej chwili czterech wicepremierów, to już jest bardzo dużo. Pięciu - to może byłaby przesada. Poza tym jest kwestia taka, że mamy w tej chwili wicepremiera gospodarczego - takim wicepremierem jest pani prof. Zyta Gilowska i nie widzę w tej chwili żadnych przesłanek, żeby to zmieniać" - powiedział premier.
Gilowska zapowiedziała wcześniej, że poda się do dymisji, jeśli zostanie pozbawiona stanowiska wicepremiera. Odmówiła też ostatnio odpowiedzi na pytanie, czy byłaby zainteresowana objęciem stanowiska prezesa NBP po tym, jak 10 stycznia skończy się kadencja Leszka Balcerowicza.
Premier powiedział też we wtorek, że na razie oferta dla Marcinkiewicza nie jest do końca sprecyzowana, ponieważ stanowisko dla niego będzie związane z efektami przeglądu resortów, który rozpocznie się w poniedziałek.