Jutro odbędzie się NWZA spółki JC Auto. Akcjonariusze firmy zajmującej się dystrybucją części zamiennych do samochodów i motocykli mają podjąć decyzję o przejęciu w 100 proc. zależnej firmy Auto ABC Motoryzacja. - To czysta formalność wymagana przepisami prawa handlowego. Musimy do naszego statutu wpisać całą działalność firmy, którą przejmujemy - tłumaczy Jerzy Grabowiecki, członek zarządu JC Auto i główny akcjonariusz spółki (posiada 50,67 proc. kapitału). Do końca stycznia zmiany powinny być już zarejestrowane przez KRS. Według przedstawiciela JC Auto, od tego momentu obie spółki zaczną działać jako jedna sieć, ze wspólnym magazynem i administracją. - Działanie dwóch sieci obok siebie generuje przede wszystkim spore koszty - dodaje J. Grabowiecki.
Zdaniem giełdowych analityków JC Auto, które specjalizowało się w handlu częściami do aut produkowanych w Azji, straciło na przejęciu. Auto ABC sprzedaje części do aut europejskich, a na nich są znacznie mniejsze marże. To powoduje, że JC Auto ma większe przychody i mniejsze zyski. - To jest tylko pół prawdy, cała wygląda tak, że zyskaliśmy nowy rynek zbytu, powiększyliśmy ofertę o nowy asortyment, często od nowych dostawców. Dzięki temu marża będzie systematycznie rosła. - tłumaczy J. Grabowiecki. Dodaje, że zarząd spółki zdaje sobie sprawę, że tegoroczne wyniki finansowe nie są najlepsze (1,9 mln zł zysku po trzech kwartałach). Spora w tym "zasługa" przejęcia Auto ABC i przebudowy sieci. - W przyszłym roku okaże się, jaki wpływ na wyniki będą miały tegoroczne działania. Na razie dość jednak przejęć i kosztownych zmian w sieci dystrybucji. Przyszły rok chcemy przeznaczyć na poprawę wyników finansowych - planuje Grabowiecki.