Reklama

Barclays dla Bank of America?

Jeśli brytyjski Barclays zostanie przejęty przez Bank of America, światowy lider sektora, nowojorski Citigroup, zostanie zdetronizowany. Kupujący będzie miał wówczas mocne karty w bankowości inwestycyjnej i na rynku kart kredytowych

Publikacja: 11.12.2006 09:15

W oku tego giełdowego cyklonu znalazł się w ostatnich dniach bank Barclays, ale korzyści ze wzrostu jego akcji odnieśli też posiadacze walorów jego brytyjskich konkurentów.

Końcówka minionego tygodnia na giełdzie londyńskiej była bardzo emocjonująca. Rynek żył pogłoskami o szykującym się przejęciu banku Barclays, trzeciego na rynku brytyjskim, przez Bank of America, wicelidera w USA i na świecie.

Merrill Lynch zamieszał

Zamieszanie wywołał raport banku inwestycyjnego Merrill Lynch. Jego autorzy stwierdzili, że "Bank of America jest bardzo zainteresowany kupnem Barclaysa". Przypomnieli, że amerykański gigant, ostro rywalizujący z Citigroup o prymat na świecie, już wcześniej podkreślał, że kolejnym etapem rozwoju tej instytucji będzie osiągnięcie wiodącej pozycji w globalnej bankowości detalicznej i inwestycyjnej. Właśnie dzięki przejęciu Barclaysa, twierdzi Merrill Lynch, ten cel Bank of America będzie mógł zrealizować.

Bank of America w ostatnich miesiącach już kilka razy pod względem kapitalizacji rynkowej był lepszy niż Citigroup, ale trwało to krótko. Oba banki dzieli obecnie kilkanaście miliardów dolarów, gdyż kapitalizacja Citigroup wynosiła w piątek 249,2 miliarda dolarów, a Bank of America był wyceniany na 235,7 mld dolarów. Brytyjski Barclays po dwóch sesjach wzrostowych kosztował 92,9 mld dolarów.

Reklama
Reklama

Jeśli Bank of America rzeczywiście kupi Barclaysa, wówczas na dłużej zostanie liderem globalnej klasyfikacji. - Niektóre działy Barclaysa są niesamowicie atrakcyjne, a ich wycena niezbyt wysoka - twierdzi Ed Collins, zarządzający w funduszu New Star Asset Management. Podkreśla, że ten bank rośnie szybciej niż jego krajowi konkurenci. Collins jednak nie jest pewien, czy dojdzie do przejęcia Barclaysa. Do grona sceptyków należy też Colin Morton z Rensburg Sheppards.

90 mld dolarów na zakupy

Jednak za tego rodzaju transakcją przemawia dotychczasowa strategia Kennetha Lewisa, dyrektora generalnego Bank of America. Od 2001 r., kiedy zaczął zarządzać tą instytucją, na fuzje i przejęcia wydał 90 miliardów dolarów. M.in. za 48 mld USD Bank of America kupił FleetBoston Financial. Zakup banku Barclays umożliwiłby redukcję kosztów całej grupy o prawie 3,5 miliarda dolarów rocznie.

Analitycy Merrill Lyncha oceniają, że BoA może zapłacić udziałowcom Barclaysa premię rzędu 25-30 proc. i uważają, że ich zdaniem byłoby to "względnie tanio". Wskaźnik cena/zysk dla tego banku wynosi 11, zaś w przypadku HSBC i TSB Lloyds, głównych rywali Barclaysa, 12. Rzecznicy Barclaysa i Bank of America nie chcieli komentować rynkowych spekulacji, ale analitycy zwrócili uwagę, że szef BoA odwołał zaplanowane na 6 grudnia spotkanie z inwestorami instytucjonalnymi z "powodu nagłej podróży biznesowej".

W czwartek Matt Barrett, szef rady nadzorczej Barclaysa, sprzedał 2,3 miliona akcji tego banku i zarobił 6,5 miliona funtów. Nie mógłby tego uczynić, gdyby Bank of America przedstawił już ofertę.

Bloomberg, Reuters

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama